Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hiszpania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hiszpania. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 listopada 2020

La Red Bullet - Mariner Eleven (2020) PL


La Red Bullet to zespół grający post-rock i jego okolice a pochodzący z hiszpańskiej Pampeluny. Ich muzyka jest daleka od tradycyjnego post-rockowego mainstreamu a to na pewno powoduje, że z tym większą ciekawością się do niej podchodzi. A można to zrobić dzięki nowemu, czwartemu już albumowi Mariner Eleven.

Przede wszystkim, zaczyna ją wokal. Trochę popowy, trochę eteryczny, bardzo wdzięczny. Muzyka jest bez wątpienia gitarowa ale muzycy nie idą w stronę nadmiernego hałasu ściany gitar, a raczej w subtelny, artystyczny sposób budują napięcie bazując raczej na riffach pojedynczych instrumentów. Nie można natomiast powiedzieć, że na płycie jest cicho. Na ten przykład wspaniały kawałek Did kończy się naprawdę noise'owym, szargającym nerwy pasażem, co kwituje jego transformacje od dream popowego początku.

Takie momenty jak delikatna końcówka Ten Minutes Away czy gwałtowna następującego po niej La gravière świadczą o tym jak wszechstronni są muzycy z Hiszpanii. Wrażenie ich wyższego artyzmu dopełnia przepiękna (a także bardzo smutna) okładka.

Mariner Eleven kosztuje 37 złotych (8 EUR).

Sprawdź: Did 
Kraj: Hiszpania
Szufladka: art post-rock



środa, 28 października 2020

Uniforms - Fantasía moral (2020) PL



Bardzo mnie cieszy, że Hiszpanki z Uniforms, o których pisałem, gdy debiutowały w 2018 roku, swój najnowszy album wydały w labelu, który też wyjątkowo często pojawia się na blogu - angielskim Shore Dive Records. A ci na pewno już wiedzą, ze Fantasía moral była tego zdecydowanie warta.

Label specjalizujący się w wydawaniu psychodelii i shoegaze'u trafił moim zdaniem idealnie. Zespół z południa Europy potrafi wygenerować piękny gitarowy hałas, z którego wszystkie shoegaze'owe legendy byłyby dumne, a na jego tle umieścić eteryczne wokale. Klasa. Ale do tego udaje przemycić się całkiem sporo melodii, pewnie dlatego, że w ściśle kobiecym zespole potencjał eterycznego wokalu siłą rzeczy jest wyższy. Natomiast to tez kwestia kompozycji - hałas jest tam, gdzie powinien być, eteryczna melodia także.

Sam nie wiem, która piosenka tego niezwykle wyrównanego albumu mogłaby być przeze mnie wyróżniona. Semena Satan jest znakomitym otwarciem (oraz grą słów bo jeśli rozumiem dobrze to z wielkanocnego Wielkiego Tygodnia robi Wielkiego wiadomo kogo), wszystkie zalety zespół potwierdza też w Serenie, a w One Hit Wonder (Cheni's Song) pokazuje pazury godne kobiecych ruchów punkowych. No i to ubershoegaze'owe zakończenie w Lungs! Dobra robota.

Fantasía moral kosztuje 20 złotych (5 USD).


Sprawdź: Lungs
Kraj: Hiszpania
Szufladka: melodic shoegaze



piątek, 28 sierpnia 2020

Jardín de la Croix - Letargo (2020) PL


Jardín de la Croix to zespół z Madrytu, który udało mi się zobaczyć na żywo ba Dunk! Festivalu w zeszłym roku. A więc wspomnienia mam dobre, teraz natomiast mogę posłuchać nowego materiału na wydanej cztery lata po Circadii, EP-ce Letargo.

Hiszpanie lubują się w graniu szybkiego, skomplikowanego i pozornie chaotycznego gitarowego post-rocka. Ciężko jest śledzić poszczególne sekwencje bo wiją się one jak w szalonym tańcu, a utwory skaczą pomiędzy szybkimi kawałkami do tańca a ładnymi, budowanymi na dźwiękach pianina fragmentami, takimi jak w Brechas. Wydaje się więc, że zespół gra wzorowy math rock, niemal od linijki taki, jakim być powinien (co jest ciekawym stwierdzeniem dla tak chaotycznego gatunku). Nawet zakończenie pierwszego kawałka to istna ekstaza dla fanów tej muzyki. Szkoda, że tak krótka jest to płytka bo dwa kawałki nie zaspokajają apetytu i tylko droczą się z chęcią do tańca i skakania.

Letargo kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

Sprawdź: Brechas
Kraj: Hiszpania
Szufladka: instrumental math rock



poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Watchcamp July-June'20 with Ausklang, Doce Fuegos, I Mean Us, Nevy, Post Park (2020) PL


Ausklang - Abschied

Niemiecki zespół grający klimatyczną muzykę instrumentalną rozciągającą się od ambientu po post-rock. W tym singlu to jednak głównie bardzo mroczna, bardzo niespieszna i super klimatyczna neoklasyka, która ma znaleźć się na albumie Chronos. Singiel kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.


Doce Fuegos - Variación sobre Juan de Yepes

Solowy projekt z Hiszpanii poruszający się w rejonach noise'owo-dronowych ze szczyptą dark wave'u. Kawałek powstał na potrzeby magazynu Revista Rock ID i jest zaskakującą interpretacją utworu Niño de Elche, śpiewaka flamenco na łzawe smyczki i niepokojącą elektronikę. Mega interesujące. Singiel kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić. 



I Mean Us - 24 Years Old of You

Pięcioosobowy zespół z Tajwanu, który gra zwiewny dream pop łamany przez indie pop. Jest trochę melancholijnie, trochę eterycznie, trochę tanecznie. Tutaj w zaskakująco marszowej i pulsującej aranżacji. Singiel kosztuje 8 złotych (2 USD).


:spotify:

Nevy - Nothing to Be Remembered

Bardzo tajemniczy projekt z Francji. Brzmi jak rock czerpiący garściami z post-rocka, neoklasyki i wszelkiego eterycznego grania. Słychać niedoróbki w produkcji ale jak na jeden z pierwszych kawałków brzmi to naprawdę interesująco. Utwór kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

  

Post Park - Gemeinsam

Drugi singiel z nadchodzącego debiutu rosyjskiego projektu dowodzonego przez Artura Kułakowa. Zimna fala, ale taka na której gitarach można zawiesić ucho, a darkwave'owe wokale nie brzmią kiczowato. Zwraca uwagę jednak zwłaszcza wersja na pianino, która dodaje neoklasycznej urody. Dwie wersje single kosztują aż... 27 złotych (7 USD). 


środa, 15 lipca 2020

Domani Vendetta - When Silence Means Violence (2020) PL


Co chwila w ostatnich miesiącach przypomina mi się, że Hiszpania również post-rockiem stoi. Po takich projektach jak Nabius czy Syberia, teraz zrobiła to formacja Domani Vendetta ze stołecznego Madrytu. A dokładnie ich nowa płyta When Silence Means Violence.

To właściwie nie post-rock a instrumentalny djent metal z tak charakterystyczną dla niego techniką grania na gitarach. Z drugiej strony jednak kompozycje tutaj są tak skomplikowane i interesująco napisane, że trudno nie nazywać tej muzyki post-rockiem. Słuchacz dostaje łupnia w uszy już od samego początku w Kaiko, która chociaż piorunująco się zaczyna to daje radę rozkręcać się do samego końca. I w zasadzie cała płyta tak wygląda - wciągające kompozycje na djentowe dźwięki, najlepsze w Kaiko, Vartice i finałowe Trees.

No i nie trzeba chyba dodawać, że cała płyta to komentarz do sytuacji w Stanach. Zespół bardzo mocno popiera protesty i walkę o równouprawnienie za co tylko zyskują kolejny plus.

When Silence Means Violence kosztuje 18 złotych (4 EUR).

Sprawdź: Kaiko
Kraj: Hiszpania
Szufladka: djent post-rock
Label: thebravesrecords



poniedziałek, 1 czerwca 2020

WatchCamp Kwiecień-Maj (2020) with Leo Enmarañado, Feral Atom, Nabius, Polvö, Suffer Fools PL


Leo Enmarañado - Down Here

Artysta z Argentyny grający melodyjny i naprawdę wpadający w ucho synthwave z ciepłym wokalem i przejmującym, apologetycznym tekstem. Fajnie zrobiony, interesująco zakończony. Singiel kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

Feral Atom - Love

Ola Beręsewicz z Białegostoku i jej projekt , duszny, mroczny rock tudzież folk, nie ma co kryć, to może być polska odpowiedź na Chelsea Wolfe. Bardzo ciekawi mnie kariera tej artystki. Singiel kosztuje 3 złote.

:bandcamp:

Nabius - 2020

Debiutancki materiał zespołu z Katalonii. Solidny, gitarowy post-rock. Jest potencjał. Dwa kawałki kosztują tyle, ile chcesz zapłacić.

:bandcamp:

Polvö - Estocolmo

Brazylijski zespół ze skandynawską nazwą. A grają psychodeliczny post-rock, bardzo zróżnicowany - są i sample i noise'owe gitary i w końcu efektowny finisz. Hałas i pomysł na ten hałas. Singiel kosztuje kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

:bandcamp:

Suffer Fools - i'maclicheblues // when i was a monster

Kolejny w ostatnich miesiącach singiel artystki/-ty znanej/go również jako Debbie Debased z Kanady. Bardzo interesujący projekt - mocno melodyjnie popowy ale również bardzo noise'owo shoegaze'owy. Ma w sobie to coś, w tym roku ma wyjść cała płyta.  Dwa utwory kosztują 5 złotych (1,5 CAD).

:bandcamp:

poniedziałek, 17 lutego 2020

Ciempiés - Larvae (2019) PL


Fran Düll i jego projekt Ciempiés powraca z nową, niezwykle udaną płytą. Jego solowy post-rock robi wrażenie, jakiego często nie robią wieloosobowe składy, usłyszeć można to na kolejnej, już ósma, płyta Hiszpana nazwana Larvae.

Jego muzyka jest bardzo, bardzo, bardzo gitarowa. Z drugiej strony muzyk umiejętnie żongluje w niej post-rockowymi nurtami tak, że trudno się nudzić. Czasem przewagę zyskuje typowe dla solowych przedsięwzięć brzdąkanie jak na akustyku, czasem jednak zdecydowanie naciska na pedał gazu. W końcu też ubiera maskę nowoczesnego post-rocku z intrygującymi efektami jakich nie powstydziłaby się żadna kapela - tak jest np. w końcówce otwierającego płytę Erial. Generalnie im głośniej i im bardziej podkręcone tempo tym na tej długiej płycie lepiej.

Larvae kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

Sprawdź: La Sombra Bajo Tus Pisadas 
Kraj: Hiszpania
Szufladka: solo post-rock



środa, 22 stycznia 2020

ARIMA - Metamorphosis (2019) PL


Trzeba to jasno przyznać, nie było do tej pory na moim blogu artysty śpiewającego po baskijsku. A do tego wykonującego atrakcyjny i duszny zarazem shoegaze? Tacy są Baskowie z ARIMA i ich najnowsza EP-ka Metamorphosis.

Język, w którym wykonują swoje kawałki to była dla mnie znakomita zachęta, jednak ostatecznie liczyła się jakość produkowanego przez artystów shoegaze'u. Trio z Bilbao wie doskonale jak tworzyć melodyjną, ale także atmosferyczną i czerpiącą z bogatej historii gatunku muzykę. Perfekcyjne gitarowe ściany dźwięku inspirują i uwodzą, a w finałowych partiach kawałków wgniatają w ziemię. Inną sprawą jest wokal - rzadziej eteryczno-spokojny, bardziej żwawy, psychodelicznie melodyjny, a czasem nawet folkowo-pokrzykujący. 

To tyko EP-ka, zdaje się debiutancka, kolektywu. Jednak jej jakość jest tak wysoka, że z automatu wciągam Basków na listę do bacznego obserwowania. 

Metamorphosis kosztuje 26 złotych (6 EUR).

Sprawdź: Kale grisak
Kraj: Kraj Basków/Hiszpania
Szufladka: dream folk-pop



wtorek, 14 stycznia 2020

A·L·M·A - Invierno totalitario (2019) PL


Bardzo intrygują mnie takie propozycje: hiszpańska A·L·M·A to połączenie industrialnego metalu i spoken wordu z bardzo czytelnym przesłaniem. Projekt Asturyjczyka Pedro Pablo Bazána pokazał właśnie swój debiutancki album Invierno totalitario ("Totalitarna zima").

Muzyk zarzeka się, że muzycznie nie było wcześniej czegoś podobnego. Wciąż jednak można wskazać kilka czytelnych inspiracji, przede wszystkim industrialem. Zresztą materiał miksował Alexander Hacke z kultowego Einstürzende Neubauten. Z drugiej strony obecny jest też duch rewolucyjnych protest-songów z przekonującym recytującym lub nawet wykrzykującym wokalem, "muzyczne kawałki brzmią jakby były zaprojektowane do manifestowania wściekłości wobec alienacji".

Zresztą wywiad z Bazánem dla Agente Provocador jest pełen ciekawych stwierdzeń. Na przykład to o motywie przewodnim płyty: "centralnym obiektem jest tutaj kółko wartenberga, instrument używany w neurologii to badania odruchów nerwowych i fizjologicznych odruchów na bodźce, w ten sposób chcieliśmy, za pomocą tego albumu, sprawdzić identyfikację słuchaczy z rzeczywistością".

Invierno totalitario kosztuje 34 złote (7,99 EUR).

Sprawdź: La tragedia de la vida cotidiana
Kraj: Asturia/Hiszpania
Szufladka: industrial spoken word



wtorek, 7 stycznia 2020

Syberia - Seeds of Change (2019) PL


Ten album ma już trzy miesiące, ale niech mnie szlag jeśli o nim nie napiszę. Katalońska Syberia wjechała mi w uszy znakomitej jakości post-rockiem ukrytym za bardzo post-hardcore'ową okładką płyty Seeds of Change.

Piszą, że nazwa rosyjskich ostępów północy wzięła się z tureckiego "śpiącą ziemię”. Jeśli to prawda to niewiele jest z tego w muzyce zespołu. Ten przebojowy, hałaśliwy i badający nowe tereny post-rock wbija się z buta w głośniki i nie daje o sobie zapomnieć. Zespół tworzy "skomplikowane i wciągajace post-rockowe dzieła i nigdy nie byli tak pewni siebie jak na >Seeds Of Change<".

Najlepiej oddają to gitary, które na płycie Katalończyków potrafią być zarówno przebojowe jak i do bólu głośne. A także zróżnicowane, jak piszą o procesie twórczym: "pomysły zaczęły napływać i nie ograniczaliśmy się w próbowaniu nowych rzeczy i podchodzeniu do nieekpslorowanych przez nas wcześniej brzmień" i to czuć. Pasuje to też do ogólnej tematyki albumu kręcącej się wokół tytułowych ziaren zmiany w społeczeństwie i wynikającej z nich rewolucji.

Seeds of Change kosztuje 35 złotych (8,99 USD).

Sprawdź: After the Uprising
Kraj: Katalonia/Hiszpania
Szufladka: Guitar post-rock



wtorek, 24 grudnia 2019

Tittyshev - Playoff (2019) PL


Kataloński zespół Tittyshev od pewnego czasu sukcesywnie stawia pierwsze kroki na shoegaze'owej scenie Hiszpanii. Tym razem pokazał krótką EP-kę Playoff i debiutuje nią na moim blogu.

Sami o sobie piszą w prostych ale wymownych słowach "hałaśliwe byty o popowych sercach". Na króciutkiej EP-ce dobrze to słychać. Króluje na nich gitarowy noise, z którego stworzone są melodie pełniące mimo wszystko drugorzędne znaczenie. Za nimi schowany jest dopiero wycofany, bardzo indiepopowy wokal. W porównaniu do innych kapel tego typu, element hałasu u Katalończyków jest zdecydowanie większy i ważniejszy. I dobrze, bo muzycy czują się w nim jak ryby w wodzie, zwłaszcza w kawałkach Otra vida i Hazte tú la cena.

Playoff  kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

Sprawdź: Hazte tú la cena
Kraj: Katalonia/Hiszpania
Szufladka: melodic shogeaze



wtorek, 10 grudnia 2019

Altair - Nuestro enemigo (2019) PL


Rzadko kiedy na tym blogu wita tak czysty post hardcore. A więc sam fakt, że Hiszpanie z Altair się tutaj znaleźli świadczy o tym, ze ich muzyka jest inna, dobra, intrygująca. Niepotrzebne skreślić. Posłuchajcie ze mną Nuestro enemigo.

Sami sytuują swoją muzykę na granicy screamo i post-rocku. I to słychać na płycie doskonale. Zaczyna się co prawda tym desperackim, agresywnym ale też na swój sposób melancholijnym wokalem/screamem. Tylko że to nie tylko o niego na płycie chodzi. Fajnie brzmi też wokal mówiony, spoken word po hiszpańsku automatycznie brzmi dla mnie jak wyjęty z filmu. Na osobne słowa zasługuje natomiast warstwa instrumentalna. Gitary i kompozycje często kojarzą się z post-rockiem właśnie, a takie kawałki jak zakończone głośnym finałem Distancias, fronteras czy tytułowe Nuestro enemigo, tylko to podkreślają, nie wspominają już o czysto post-rockowym finiszu w Afasii.

Nuestro enemigo kosztuje 13 złotych (3 EUR).

Sprawdź: Nuestro enemigo
Kraj: Hiszpania
Szufladka: screamo post-rock



czwartek, 5 września 2019

Vlack Salzo - Mareternum (2019) PL


Kataloński zespół Vlack Salzo gra dumnie epicki i bardzo gitarowy post-rock. Sprawdzić ich możliwości można na wydanej w maju płycie Mareternum. 

Bazująca na twardym, szarpiącym dźwięku gitar instrumentalna muzyka barcelończyków, to bardzo energetyzująca dawka, muzyczna adrenalina podawana przez słuchawki. Szybkie tempo, zróżnicowane melodie, mieszające się wątki i w końcu fragmenty łagodniejsze, zagrane na pianinie, które dają nieco wytchnienia, ale też przygotowują do następnych wartkich sekcji. Tak jak w Luna 9, gdzie kończy się to nasyconym kosmicznymi dźwiękami crescendo.

Inną rzeczą są sample podbijające element przejmujący w muzyce zespołu. Przede wszystkim w Arctic Blooms, gdzie gros czasu uwagę przykuwa pro-ekologiczny i bardzo smutny monolog. Tak więc Katalończycy w swoją muzykę wkładają nie tylko serce i energię, ale też głębsze przesłanie.

Mareternum kosztuje 31 złotych (7 EUR).

Sprawdź: Luna 9
Kraj: Hiszpania
Szufladka: guitar post-rock



czwartek, 30 maja 2019

Linda Guilala - Estado natural (2019) PL


Linda Guilala są z galicyjskiego Vigo na końcu Hiszpanii nad samym oceanem. Piękne miejsce i piękna muzyka bo trio gra bardzo klimatyczny dream pop. Estado natural to singiel albo krótka EP-ka, których w przyszłości ma być więcej, a które są formatem przez zespół umiłowanym.

Najważniejszym tutaj kawałkiem jest tytułowe Estadio natural w dwóch wersjach, "radiowej" i rozszerzonej. Są one do cna przebojowa i trudno podczas słuchania nie zacząć nucić refrenu. Do efektowności kawałka z pewnością dokłada się wciągający podkład grany na syntezatorze i eteryczny, ale nie do przesady, wokal Evy Marii López Castro. Zresztą nie inaczej jest w Espacio de Tiempo, widać, że pisanie przebojowego dream popu nie jest dla Galisyjczyków żadnym wyzwaniem. Czekam z niecierpliwością na kolejne singielki.

Estado natural kosztuje 20 złotych (4 GBP).

Sprawdź: Estadio natural
Kraj: Galicja/Hiszpania
Szufladka: ethereal pop



czwartek, 11 kwietnia 2019

Montrouge - El Libro de la Autodestrucción y la Melancolía (2019) PL


Montrouge to zespół stworzony przez hiszpańskich artystów, którzy chcieli zacząć grać coś, czego nie grali w swoich macierzystych formacjach: mieszankę post-rocka i dream popu inspirowanego zespołami typu This Will Destroy You, Slowdive czy Beach House. Teraz możemy sprawdzić jak im poszło na nowej EP-ce o przygnębiającym tytule El Libro de la Autodestrucción y la Melancolía.

Płytę zaczyna powolne, slowcore'owe tempo i ciepły wokal Loreny Prieto w Carmel-By-The-Sea, co ma swój niezwykły urok. I chociaż tempo lubi się zmieniać (szybszy, bardziej przebojowy Océanos sąsiadujący z balladowym Jobbé-Duval) to clue muzyki Hiszpanów się nie zmienia: wyraźny ale melancholijny wokal i nastrojowa muzyka na ogół bardziej dream popowa niż przytłaczająca ścianą shoegaze'owych gitar, chociaż tego też mamy namiastki pod koniec płytki. Całość tworzy urokliwą ścieżkę dźwiękową wypełnioną melodyjnością i melancholią tak że Beach House mogliby być dumni z Hiszpanów.

El Libro de la Autodestrucción y la Melancolía kosztuje 15 złotych (3,50 EUR).

Sprawdź: Carmel-By-The-Sea
Kraj: Hiszpania
Szufladka: indie dream pop

poniedziałek, 18 marca 2019

Tom Boyle - Mar de Fondo (2019) PL


Tom Boyle to kwartet z miasta Getxo w Baskonii, swój niewielki dorobek muzyczny artyści powiększyli właśnie EP-ką Mar de Fondo. Mimo że jest ona krótka, baz wątpliwości należy na nią zwrócić uwagę.

Jest to pierwsza z zapowiadanej trylogii EP-ek opowiadających o ludzkim życiu, o koktajlu emocji od bólu po szczęście. Płyta jest króciutka, ale bez wątpienia zwraca uwagę słuchacza. Jest kwintesencją smutnego hiszpańskojęzycznego dream popu podobnej jakości co ten od Blacanovy.

Wokalny dwugłos łagodnego wokalu kobiecego i głębokiego męskiego zazwyczaj robi dobrą robotę, nie inaczej jest tutaj. Zwłaszcza w obliczu niezwykle nostalgicznej atmosfery zaproponowanej przez Basków. Wrażenie robi fragment z ciepłym wokalem akompaniowanym przez płaczliwą gitarę w Titanic i bardzo eteryczny Supernova II. Trzeba będzie zwrócić na kolejne EP-ki Tom Boyle szczególną uwagę. 

Mar de Fondo kosztuje 13 złotych (3 EUR).

Sprawdź: Supernova II
Kraj: Hiszpania
Szufladka: melancholic dream pop



środa, 27 lutego 2019

cintaadhesiva - FRONTEIRA PARAISO (2019) PL


Cintaadhesiva to multimedialny projekt, który w swojej istocie spaja poezję, muzykę i sztuki wizualne. Od strony tekstowej dowodzony przez Silvię Penas, a od muzycznej przez Jesúsa Andrésa Tejadę, hiszpański kolektyw robi wiele by każdy mógł poczuć magię iberyjskiej poezji nie znając języka. Sprawdźcie na styczniowej płycie FRONTEIRA PARAISO.

Jeśli kogoś kusi by użyć przy tym albumie stwierdzenia, że jest to recytowany tekst akompaniowany muzyką, artyści mają na to przygotowaną odpowiedź: "It is an organic whole where text, music and video are not accompanied, but rather try to merge and confuse". Tekst nie istnieje tutaj bez muzyki, a muzyka bez tekstu. Tym bardziej szkoda, że żeby w pełni projekt docenić należałoby mówić po galicyjsku (nawet nie po hiszpańsku). Z drugiej jednak strony, przejmujący głos Xabi Xil Xardón potraktować można jako kolejny, fascynujący instrument.

Tych i tak jest dużo. Cintaadhesiva zachwyca różnorodnością muzyki, która brzmi jak najlepsza ścieżka dźwiękowa do przedziwnego spektaklu. Mamy więc z jednej strony gitary elektryczne, a z drugiej sekcję orkiestralną, niekiedy bardziej epickie, niekiedy zupełnie rozkołysane (Lume). Ale za każdym razem natomiast zupełnie niepowtarzalne.

FRONTEIRA PARAISO jest darmowa.

Sprawdź: A BELEZA
Kraj: Hiszpania
Szufladka: cinematic spoken word



poniedziałek, 11 lutego 2019

We Are Impala - Visions (2019) PL


We Are Impala to wcale nie jest, mimo nazwy i psychodelicznej kolorystyki, poboczny projekt muzyków z Tame Impala, to hiszpańscy post-rockowcy, którzy wydali w styczniu swój trzeci album. Można śmiało powiedzieć, że Visions windują ich wysoko w stawce europejskich zespołów post-rockowych.

W muzyce We Are Impala słychać mniej więcej po równo rockowych riffów i post-rockowej estetyki. Album nie jest specjalnie ponuro-depresyjny, raczej, tak jak sugeruje cover art, zachwyca zróżnicowaniem i psychodelią. Niemniej, w przeciwieństwie do wielu podobnych projektów, Hiszpanom udaje się stworzyć koherentną atmosferę panującą nad publicznością przez całą długość albumu.

Dobrze słychać to w Alpha Centauri. W utworze tym muzycy łączą niezwykle mięsiste rockowe riffy z bardzo eterycznymi klawiszami. Połączenie wydawałoby się karkołomne, u Hiszpanów działa jak rakieta zmierzająca w dalekie gwiazdy. Zespół rzadko się zatrzymuje, gdy to robi, jak w Psychotrii, można być pewnym, że robi to tylko po to by następny utwór zabrzmiał jeszcze dynamiczniej i dobitniej.

Visions kosztuje 13 złotych (3 EUR).

Sprawdź: Alpha Centauri
Kraj: Hiszpania
Szufladka: psychedelic post-rock


wtorek, 1 stycznia 2019

Rifftia - Kneeling At The Feet Of Time (2018) PL



Wzorują się na folku z całego świata i, oczywiście, na flamenco. Ale dodają od siebie mnóstwo post-rockowych motywów i klimatu współgrającego z resztą fantastycznie. Tacy są Hiszpanie z Rifftii, którzy wydali latem płytę Kneeling At The Feet Of Time. 

Pisza o sobie, że grają post-etnorock i ta labelka pasuje jak mało komu. Instrumentalne granie z przewagą gitar i wyraźnej perkusji poddane jest hiszpańsko-folkowemu liftingowi i miejscami wyraźnie słychać wpływy flamenco albo kultury arabskiej. Bez wątpienia najbardziej charakterystyczny dla projektu jest zupełnie folkowy sposób śpiewania Leely Riesz. Jej etniczne zawodzenie fantastycznie pasuje jednak do gitarowych fragmentów i post-rockowego rozmachu. Całość najlepiej brzmi w najbardziej chyba post-rockowym kawałku Tamar, w którym pojawiają się i nastrojowe szepty i czas na znakomite rozwinięcie dla gitarowej muzyki.

Kneeling At The Feet Of Time kosztuje ile tylko chcesz zapłacić.

Sprawdź: Tamar
Kraj: Hiszpania
Szufladka: post-etnorock


środa, 14 listopada 2018

Chloral - Endless Dreams in Dying Motions (2018) PL


Chloral to młody shoegaze'owy zespół z Madrytu. To jak dużo jest w ich muzyce potencjału, pokazali na swojej pierwszej EP-ce zatytułowanej Endless Dreams in Dying Motions

Po krótkim, zdominowanym przez marszowa perkusję intrze, płyta rozwija się w pełnokrwisty shoegaze. Jak trzeba po nim wymagać - dużo tutaj głośnych, czasem nawet chaotycznych gitar oraz delikatnego niczym balsam dla duszy wokalu. Mimo tego, że realizacja albumu zostawia jeszcze trochę do życzenia, słychać wyraźnie, że muzycy wiedzą jak zbudować ciekawe kompozycje shoegazowe, zwłaszcza w najdłuższym na płytce Sacrifice. Trzeba mieć Hiszpanów na radarze.

Endless Dreams in Dying Motions kosztuje tyle ile zechcesz zapłacić.

Sprawdź: Sacrifice
Kraj: Hiszpania
Szufladka: lo-fi shoegaze