Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwecja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwecja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 grudnia 2020

Boy with Apple - Walk in the Park (2020) PL


Szwedzi z Goteborga znani jako Boy with Apple to zespół grający eteryczny bedroom pop. Swoją debiutancką EP-kę wydaną przez VÅRØ (label o najbardziej szwedzkiej nazwie możliwej) zatytułowali Walk in the Park.

I tak jak tytułowy spacer, muzyka na niej tworzy lekkie i przyjemne doświadczenie. Podstawą jej jest domowej roboty DYI atmosfera tak bardzo zbliżająca słuchaczy do zespołu. Ale w odróżnieniu od większości bedroom popowych projektów, muzycy bardzo mocno wzięli sobie do serca eteryczną jej stronę, nic więc dziwnego, że w wielu recenzjach porównywani są do Cocteau Twins - ta sama tweegaze'owa eteryczność i rozmyte, rozmarzone wokale. To działa.

Zwłaszcza w odpowiednio dream popowo zatytułowanym Stuck Dreaming czy singlowym, najbardziej przebojowym i zahaczającym o eteryczny punk Iceage. Boy with Apple to jeden z tych zespołów, których początki warto z uwagą obserwować.

Walk in the Park kosztuje 25 złotych (5 EUR).

Sprawdź: Iceage
Kraj: Szwecja
Szufladka: DYI tweegaze
Label: VÅRØ



sobota, 12 września 2020

Ov Shadows - I djävulens avbild (2020) PL


Ov Shadows to szwedzki zespół stworzony z członków Waning, którzy przybrali inną tozszamosć. Już pod nowym szyldem wydali dwie płyty, a najnowszą zatytułowaną I djävulens avbild całkiem niedawno we współpracy z labelem Hypnotic Dirge Records.

Z jednej strony mamy do czynienia z dość typowym mrocznym metalem. Tytuł albumy oznacza nie mniej nie więcej jak "na obraz diabła", do tego dochodzi klimatyczny cover art i panoszące się growle. Z drugiej strony muzyka na albumie jest na tyle post-metalowa, że niezwykle mnie zainteresowała - kompozycje mają w sobie tonę atmosfery - mrocznej i przerażającej a także nadzwyczaj gęstej. A do tego giną w nawale gitarowej zamieci, ale nie w punktowy, agresywny metalowy sposób, a raczej pod postacią ściany gitar sunącej przed siebie powoli i nieprzerwanie.

Artyści dodają, że "(ich) wizja to stworzenie atmosferycznego Black Metalu rządzonego przez chaos i mrok" i to im się udaje, zwłaszcza, że muzyka na krążku wciąga jak mało który metal.

I djävulens avbild kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

Sprawdź: I djävulens avbild
Kraj: Szwecja
Szufladka: post-black metal
Label: Hypnotic Dirge Records



niedziela, 9 sierpnia 2020

Bada - Bada (2020) PL


Bada to nowy skrajnie mroczno-instrumentalny projekt ze Szwecji, czy może, jak chcą sami artyści, "akt na nowo jednoczący zasadniczą więź pomiędzy muzyką i fizycznymi światami". Tak czy inaczej zadebiutowali dopiero co krążkiem Bada i zrobili to naprawdę dobrze.

Szwedzi, co pewnie nie powinno dziwić, znakomicie radzą sobie z kreowaniem nadzwyczaj mrocznej atmosfery. Album jest w zasadzie jednym utworem płynnie przechodzącym od ambientowo-dronujących pejzaży w post-rockujące fragmenty szokujące efektem, który wywołują na słuchaczach. Tak jest w przerażającym wręcz Klander. A kończą na regularnie post-rockowych kawałkach, w których zgadza się i tempo i atmosfera (Et gammalt ansikte) i industrialnych diamentach (Roj Friberg). Cała płyta jest fascynującą wędrówką pośród mrocznych, skandynawskich pejzaży, bardzo chciałbym usłyszeć ją kiedyś na żywo.

Na koniec dodajmy jeszcze być może najciekawszą informację, w skład zespołu wchodzi Anna von Hausswolff. Tak, ta Anna von Hausswolff.

Bada kosztuje 35 złotych (80 SEK).

Sprawdź: Roj Friberg
Kraj: Szwecja
Szufladka: ambient post-rock



środa, 17 czerwca 2020

Lights & Motion - The Great Wide Open (2020) PL


Christoffer Franzén i jego Lights & Motion wraca na mój blog. Szwed to jeden z artystów, który potrafił wypracować swój własny, wciągający styl i udanie sprzedaje go na kolejnych wydawnictwach, teraz na albumie The Great Wide Open 

Tak jak zdążył nas do tego przyzwyczaić, Szwed i na tej płycie udanie łączy epicki post-rock z eteryczną, dreampopową atmosferą. Również dlatego, że zdecydował się zaprosić gości i tak mało znany Johan Hasselblom śpiewa w znakomitym, hitowym wręcz Wolves, a Frida Sundemo w zamykającym płytę I See You, kawałku tchnącym duchem skandynawskiego popu spod znaku Lykke Li czy kolaboracji Röyksopp.

Większość płyty to jednak muzyka instrumentalna. Eteryczność i oniryczność jest jednak w niej znakomicie wyczuwalna, można jej wręcz dotknąć dzięki natężeniu chórków, grubych podkładów i niebiańskich klawiszy. To jest właśnie ta niepowtarzalność Franzéna, nikt tak jak on nie łączy dream popu z epickim post-rockiem, posłuchajcie chociażby takiego fantastycznego Woven.

The Great Wide Open kosztuje 4 złote (1 USD).


Sprawdź: Wolves
Kraj: Szwecja
Szufladka: ethereal post-rock
Label: Deep Elm Records



środa, 29 kwietnia 2020

Mirny Mine - Live at Visby Cathedral (2020 PL


Niezbyt lubię płyty z zapisem koncertów live (ze względu na jakość dźwięku, co tu kryć) i nigdy dotąd żadna nie pojawiła się na tym blogu. Jednak inaczej jest z tak gotycko-wrażliwymi artystami robiącymi koncerty w kościołach. Inaczej jest z artystami, którzy sami porównują się do Anny von Hausswolff. A więc i z Mirny Mine, która wydała niedawno album Live at Visby Cathedral.

Właśnie koncert w katedrze, w dodatku w towarzystwie chóru z Visby najlepiej pasuje do takiej muzyki. Mirny Mine, a właściwie Anna Sundström, podobnie jak swoja bardziej znana koleżanka ze Szwecji, tworzy natchniony, gotycki i mroczny pop, prawdziwą "kinematograficzną podróż w mroczniejsze regiony dream popu". Wszystko jest tutaj bardzo mroczne, przesiąknięte skandynawską estetyką, wokal artystki czasem brzmi jak niepokojący szept (piękny w Wolf), czasem melorecytujący, czasem dobitnie i majestatycznie.

Na płaszczyźnie muzycznej dominują monumentalne uderzenia perkusji brzmiące bardziej jak kotły wybijające stabilne, niespieszne tempo. Poza tym mamy gitary okazjonalnie bardziej rzężące. Wszystko jest trochę inne w zamykającym album Dream, tribalowym, wciągajacym i szybkim eterycznym tańcu.. 

Live at Visby Cathedral kosztuje 24 złote (56 SEK).

Sprawdź: Dream
Kraj: Szwecja
Szufladka: gothic dream pop



piątek, 24 kwietnia 2020

Barrens - Penumbra (2020) PL


Kontynuując przegląd szwedzkich kapel post-rockowych trafiamy na przeciwieństwo wczorajszych Final Days Society - Barrens to debiutująca na scenie formacja. Chociaż nie do końca bo jej muzycy grali wcześniej w zespole Scraps of Tape. Jako Barrens ich pierwszym albumem jest świeża Penumbra.

Właśnie świeże brzmienie to coś, co rzuca się w uszy. Gitarowe dźwięki artystów to prawdziwa dźwiękowa uczta pełna energii i jakości, nie jestem specem, ale wydaje mi się, że pod względem realizacji album zdecydowanie się wybija. Podobnie jak balans między mroczną atmosferą wspomaganą delikatnymi i smutnymi dźwiękami przypominającymi granie na dzwonkach albo szklankach w Atomos a niezwykłą przebojowością niektórych kawałków. Takie Oracle Bones pruje przed siebie nie oglądając się za siebie.

Dodajmy do tego naprawdę brudny finał Arc Eye, klimatyczna chwila wytchnienia w Penumbrze czy w końcu bardzo nieszablonowe rozwiązania w świetnym The Passing i wynika z tego, że debiut Szwedów to jeden z lepszych albumów post-rockowych ostatniego czasu.

Penumbra kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

Sprawdź: The Passing
Kraj: Szwecja
Szufladka: guitar post-rock



czwartek, 23 kwietnia 2020

Final Days Society - Firestarter (2020) PL


Grają razem już od 14 lat, niedawno wydali swoją czwartą płytę. Final Days Society tworzą "muzykę emocjonalną ze Szwecji" dla fanów A Swarm of the Sun czy Immanu El. Najnowsza ich płyta nazywa się Firestarter.

Zespół gra natchniony post-rock urozmaicony użyciem wrażliwego brzmienia wokalu, jak sami piszą o swojej muzyce, wyróżniają ją "palące warstwy gitarowych reverbów, ambientowy soundscape'y inspirowane ich szwedzko-indie-rockowym pochodzeniem i wyjątkowe użycie wokali". Czasem brzmi to jak przywołane wcześniej inne szwedzkie kapele, czasem (Aska!) jak Sigur Rós albo Var. Za każdym razem wrażenie robi ładunek emocjonalny zawarty w kompozycjach.

Co ciekawe, Szwedzi nie silą się na nie wiadomo jak głośne i masywne brzmienie. Pewnie ma to związek z pochodzeniem od indie popu. Używają go jedynie w wyjątkowych, godnych podkreślenia momentach (Far) czy w bardziej hipnotyzującej, monumentalnej wersji (2006). Można pokusić się o zaryzykowanie przepowiedni, że to jeden z najciekawszych post-rocków w tym roku.

Firestarter kosztuje 23 złote (5 EUR).

Sprawdź: Aska
Kraj: Szwecja
Szufladka: vocal post-rock



sobota, 11 stycznia 2020

In the Absence of Words - Ascension (2019) PL


Prawie rok od ostatniego wydawnictwa, szwedzki artysta ukrywający się pod nazwą In the Absence of Words miał zamiar wydać w końcu album długogrający, jednak "okazało się to zbyt żmudne. Podobał mi się pomysł by stworzyć kompletną całość z moich prac, ale okazało się to zbyt krępujące". Tak zrodziła się nowa EP-ka Ascension.

W muzyce Szweda słychać wiatr, skrzypiący mróz i otwarte przestrzenie Skandynawii. Te gitarowe soundscape'y potrafią zauroczyć powolnym tempem i bardzo melancholijnym posmakiem. Nic dziwnego, bo album długogrający, którym miała początkowo być EP-ka pomyślany był jako opowiadający o "poszukiwaniu duchowości, medytacji i transcendencji". To prawdziwe zwłaszcza jeśli chodzi o ostatni na płycie, ultra-spokojny i dronujący Hollow Realm.

Ascension kosztuje 33 złote (80 SEK).
Sprawdź: Hollow Realm
Kraj: Szwecja
Szufladka: guitar soundscape



poniedziałek, 11 listopada 2019

Isoberlinia - Isoberlinia (2019) PL


Debiutancka EP-ka szwedzkiego zespołu Isoberlinia zatytułowana tak samo jak projekt wpadła mi w ucho od razu i zasługuje na spory rozgłos biorąc pod uwagę jakość eklektycznego i ciężkiego do zaszufladkowania dream popu na niej zawartego.

O Szwedach za wiele nie potrafię powiedzieć. Natomiast ich muzyka jest już bardziej wyrazista: przesiąknięty elektroniką i shoegaze'ową atmosferą ponury dream pop. Rozproszony i delikatny męski wokal spotyka w niej całkiem żywe tła, zwłaszcza jeśli chodzi o linię basu i elementy perkusyjne, które potrafią być wręcz tribalowo-transowe (w Wash). Ten kawałek zresztą jest mega ciekawy bo hipnotyzuje również psychodeliczną gitarą i, oczywiście, shoegaze'owym wokalem.

Im dłużej trwa ta krótka EP-ka tym bardziej zróżnicowana i eklektyczna się wydaje. W Finest Hour na pierwszy plan wysuwa się gitara akustyczna brzmiąca niemal tak jakby wzięto ją ze składanki "Hiszpańscy Mistrzowie Gitary". W Darkest Hour za to królują newage'owe synthy. I wszystko jakoś ze sobą współpracuje, bardzo dobry debiut.

Isoberlinia kosztuje tyle, ile chcesz zapłacić.

Sprawdź: Wash
Kraj: Szwecja
Szufladka: eclectic dream pop



piątek, 1 listopada 2019

A Cerulean State - Story of Winter (2019) PL


Szwedzki projekt A Cerulean State już nas na blogu zachwycał krążkiem I Thought You Would Give Me a Place. Nie inaczej jest teraz, gdy muzyk powraca z nowym albumem Story of Winter.

Tak jak można było przypuszczać, płyta wypełniona jest toną klimatu generowanego przez pianino i skrzypce. Jeśli rzeczywiście są to historie zimowe to jest to raczej optymistyczne na nią spojrzenie. Są kawałki powolne (w zasadzie wszystkie), ale nie ma tutaj nic z przygnębiającej atmosfery skandynawskiej zimy, a raczej radość z jej magicznego klimatu.

Story of Winter kosztuje 16 złotych (4 USD).
Sprawdź: Pulled Towards
Kraj: Szwecja
Szufladka: atmospheric neoclassical



poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Purl & protoU - Sub Life (2019) PL


Sub Life to płyta powstała dzięki połączonym siłom Ludviga Cimbreliusa, szwedzkiego artysty ambientowego tworzącego jako Purl i ukraińskiej muzyczki dronowej Saszy Puzan znanej jako protoU. Wydana przez niezastąpione DRONARIVM płyta dostarcza fantastycznych i głęboko melancholijnych wrażeń.

Wypełniona jest ona elektroniką zmieszaną z delikatnymi, neoklasycznymi dźwiękami pianina i anielsko eterycznymi chórkami. Jej motywem przewodnim jest otaczająca nas natura, którą slychać w samplach przypominających pluskanie fal czy subtelne podmuchy wiatru. Jak pisze wydawca, płyta "wyrasta z mikstury przesiąkniętych naturą ambientowych dźwięków, za pomoca których artyści przeprowadzają emocjonalną eksplorację swiata natury" i to czuć.

Sub Life kosztuje 27 złotych (6 EUR).

Sprawdź: Sacred Fluids
Kraj: Szwecja/Ukraina
Szufladka: neoclassical electronics



wtorek, 25 czerwca 2019

A Swarm of the Sun - The Woods (2019) PL


Przegapienie tej styczniowej płyty to mój największy błąd tego roku. Na szczęście przyszedł Dunk! Festival, na którym Szwedzi z A Swarm of the Sun dali absolutnie fantastyczny koncert i zaczarowali całą publikę swoim intymnym post-rockiem. Postanowiłem wrócić więc do The Woods i był to strzał w dziesiątkę.

Zespół "nie migał się nigdy od pokazywania najmroczniejszych stron ludzkiej egzystencji. "The Woods" sprawi, że poczujecie się lepiej wiedząc, ze nie jesteście sami. Pragnie być kompanem pośród mroku". Robi to dzięki charakterystycznego połączenia głośnych gitar z fragmentami spokojnymi i lirycznymi i trochę przy tym przypomina swoich ziomków z Immanu El. Muzyka Szwedów to zarówno melancholia jak i podniosłe, a nawet bombastyczne gitarowe granie o niespiesznym, wciągającym tempie. 

Album to trzy utwory, a każdy z nich jest fenomenem sam w sobie. Blackout to właśnie masywność nadciągająca z powolnym acz nieuchronnym impetem niczym lądolód. The Woods zachwyca lirycznym wokalem i z łatwością doprowadza do łez smutku, a później hipnotyzuje prawie progresywnym graniem z riffami w stylu Crippled Black Phoenix. W końcu An Heir to the Throne to idealna ballada z rzewną melodią i ciągnącą się w nieskończoność znakomitą muzykę.

The Woods kosztuje 26 złotych (6 EUR).


Sprawdź: An Heir to the Throne
Kraj: Szwecja
Szufladka: intimate post-rock



piątek, 21 czerwca 2019

Turning Stone - Vi faller (2019) PL


Szwedzkie projekty około ambientowe zawsze mają coś w sobie. Nie inaczej jest z Turning Stone z Göteborga. Na krótkiej EP-ce Vi faller zaprezentował on trzy kawałki wypełnione neoklasyczną nostalgią.

Pianino, skrzypce i subtelna elektronika, niewiele więcej można by chcieć na smutne chwile, gdy potrzebna jest muzyka. Turning Stone nadaje się do tego znakomicie. Mimo że na płycie słychać trochę brzmieniowych niedoskonałości, wiadomym jest, że autor włożył w nią mnóstwo serca i emocji. Włączcie więc dzieło Szweda i pomilczcie przez chwilę do jego muzyki.

Vi faller kosztuje 23 złote (56 SEK).

Sprawdź: Fallet III 
Kraj: Szwecja
Szufladka: nostalgic neoclassical



poniedziałek, 19 listopada 2018

Feed Me To The Waves - Before This Wilderness Consumes Us (2018) PL


This Will Destroy You, Explosions In The Sky, Mogwai, już sama lista inspiracji wskazuje na to, że mamy do czynienia z nad wyraz interesującym projektem. Szwedzi z Feed Me To The Waves utwory nagrali już dwa lata temu, ale teraz dopiero wydali je na swojej drugiej EP-ce.

Muzyka zespołu to klasycznie atmosferyczne, gitarowo-post-rockowe instrumentalne granie. Ich utwory są na tyle długie by dać miejsce na stopniowe rozwijanie się muzyki, często kończonej efektownym finiszem (Weave Your Fur (Landfish), The Open Narrows) i opartej na marszowym rytmie perkusji. Oprócz gitar za nastrój odpowiadają skrzypce i okazjonalna trąbka.

Motywem przewodnim twórczości zespołu jest dzika, nieposkromiona siłą natury, a muzycy wkładają w to dużo skandynawskiego ducha. Słychać to nie tylko w epickich fragmentach utworów, ale również na przykład w rozpoczynającym się zawieją It's Really Nice Weather Down Here, który jest również chyba najlepszym przykładem na to jak dzika i niedająca się ujarzmić jest muzyka Szwedów.

Before This Wilderness Consumes Us kosztuje 4 złote (10 SEK).

Sprawdź: It's Really Nice Weather Down Here
Kraj: Szwecja
Szufladka: Atmospheric post-rock



poniedziałek, 13 sierpnia 2018

The Beremy Jets - Careless (2018) PL


Słuchanie tej nowej płyty ze Szwecji uświadamia jak dużo dobrego hałasu może powstać w jednoosobowym projekcie. Założony i prowadzony przez Paula Saarnaka, perkusistę Slowmotion Club i LKWRM, The Beremy Jets to masywne i naprawdę głośne shoegaze'owe granie, nic dziwnego, że motto muzyka brzmi "maksymalna głośność przynosi maksymalne rezultaty".

Na płycie wita nas gitarowa mgła. Kompozycje Saarnaka są w niej skąpane od początku do końca, a do tego dochodzi bardzo gruby bas, na którym oparte są melodie i głośne gitary. Być może schowany gdzieś za nimi wokal nie jest nową Rachel Goswell, ale w towarzystwie hałasliwych instrumentów brzmi naprawdę dobrze. 

Utwory Saarnaka charakteryzują się wysokim tempem, gdy kompozycja się rozwija i głośnymi, niezwykle shoegaze'owymi finiszami z rozlanym morzem gitarowego hałasu, najlepiej słychać to w fascynującym "My Team Lost Again" czy brzmiącym nieco jak któryś z kawałków RIDE - "Shut Up Forever". No i trzeba dodać naprawdę urodziwy cover art.

"Careless" kosztuje 26 złotych (7 USD).



piątek, 27 lipca 2018

Mon - Bye (2018) PL


Istniejący już od 2011 roku Mon to dwóch Szwedów - Emil Nordin i Kim-Evert Olofsson grających tradycyjny, gitarowy post-rock. Dobra nowina jest taka, że wydali w końcu swój pierwszy album. 

"Bye" to cztery kawałki pełne surowych gitarowych dźwięków. Tak jak krajobraz północy, muzyka Szwedów pozbawiona jest sztucznych upiększeń i skupia się na najważniejszym, tak jak w "Cairn", w którym powolna perkusja, bas i gitara popisująca się kolejnymi riffami pozwalają skonstruować nie tylko interesującą kompozycję, ale również bardzo głośny i nostalgiczny w brzmieniu finał.

Jeszcze więcej z posępnych skandynawskich krajobrazów ma w sobie dwuczęściowy "Vägar". Długo budująca napięcie część pierwsza tchnie mroźnym wiatrem, a część druga to już półmrok zimy rozświetlany riffami gitar. Czyli to, czego po post-rocku ze Szwecji należy się spodziewać.

"Bye" kosztuje 24 złote (56 SEK).



piątek, 22 czerwca 2018

A Cerulean State - I thought you would give me a place (2018) PL


A Cerulean State to "leniwy Szwed robiący muzykę do nieistniejących filmów". I tak jak obiecuje, muzyka na jego nowej płycie brzmi jak pełny delikatnej urody soundtrack do skandynawskiego filmu. "I thought you would give me a place" wydane jest przez AMG Records.

Na płycie królują instrumenty klasyczne, naturalnie brzmiące klawisze pianina w szczytowych momentach utworów wspomagane przez skrzypce. Ta kombinacja robi wrażenie na całej długości płyty, a zwłaszcza w momentach, w których łączy się ze łzawym ambientem w tle ("Unchanged Forever" czy "Snöfall"). Artysta w swojej muzyce opowiada przejmującą historię niczym najlepszy dramat, wystarczy wsłuchać się w precyzyjnie nakreślone dźwięki i poczytać tytuły utworów.

"I thought you would give me a place" to wydatek 19 złotych (5 USD).



poniedziałek, 8 stycznia 2018

Teller - Strive Recess Echo (2017) PL


Wygląda na to, że w tym roku tydzień bez post-rocku ze Szwecji to tydzień stracony. Teller to muzycy z Göteborga i to nie byle jacy bo mający w swoim muzycznym CV grę w takich zespołach jak EF czy The Shilloh. Teraz, już jako Teller, wydali swoją pierwszą długogrającą płytę, choć poprzedziło to zadziwiająco dużo czasu artystycznych poszukiwań własnego brzmienia. Trzeba przyznać, że jak już zadebiutowali to zrobili to z fantastycznym huknięciem.

Płytę otwiera "Baton Rouge", który zaskakuje raczej nie-głośnym podejściem do gitarowego grania. Zespół skupia się w nim bardziej na dokładnych melodiach i ładnych riffach oraz zbudowanym na bardzo rytmicznej perkusji tempie. Następne kawałki utrzymane są w podobnym klimacie ale pojawiają się w nich też głośniejsze momenty (poprzedzony brzmieniem dzwonków środek "The Wary and Watchful") i, bardzo często, wyraźnie rockowe riffy.

Niezwykły efekt dają instrumenty dęte, zwłaszcza w rzewniejszych momentach "Floods", dodają one całości wielowymiarowości. Oprócz tego na płycie zachwyca przede wszystkim klimat spokojniejszych momentów, wiejący melancholią jak skandynawska pogoda.

"Strive Recess Echo" kosztuje 21 złotych (5 EUR).



środa, 3 stycznia 2018

Seas of Years - Three Horizons Away (2017) PL


Seas of Years to zespół, który od kilku lat udowadnia jak silną post-rockową scenę ma Szwecja. Muzycy, którzy przed założeniem zespołu grali głównie metal, odnaleźli w sobie dużo post-rockowej wrażliwości, a jednocześnie nie boją się podkręcić mocno dźwięk.

W 2016 roku Szwedzi wydali płytę, która była poszerzoną wcześniejszą epką i nazwali ją "The Ever Shifting Fields", teraz podobny scenariusz zdarzyć się może z kolejnym mini-albumem, "Three Horizons Away" i, trzeba powiedzieć, ten na to niezwykle zasługuje. Płyta firmowana zdjęciem powodujących zawroty głowy budynków (silosów?) oferuje, tak jak te budowle, rozmach i monstrualność dźwięku.

Album zaczyna się od atmosferycznego wstępu w "How Visions of a Dreamer Resound" i dopiero w "Mesopelagic Transmissions" zrywają się na podniebny gitarowo-post-rockowy pułap. A "Crossing the Coastal Perimeter" to już od początku do końca hałas najwyższej próby. To chyba najlepszy kawałek na płycie bo potrafi zachować klimat spokojniejszego post-rocka przy jednoczesnym zaserwowaniu czystej gitarowej adrenaliny.

"Three Horizons Away" kosztuje 26 złotych (6 EUR).



poniedziałek, 13 listopada 2017

Old Seas / Young Mountains - Seasons (2017) PL


Prawdopodobnie zbyt szybko zabieram się do pisania o "Seasons" szwedzkiego duetu Old Seas / Young Mountains. A to dlatego, że, jak można się spodziewać, ma on opowiadać o porach roku i wydawany jest jako epki - pierwsza była wiosenna, ostatnia jesienna. Brakuje czwartej, zimowej, ale muzyka jest na nich tak dobra, że ciężko mi było zwlekać.

OS/YM to Linus Andersson i Adam Jacobsson tworzą gitarowy post-rock, który buduje swój klimat: nie ma w nim zbyt wiele z ogłuszających ścian dźwięku, jest za to dużo dzwonków, klawiszy i tona atmosfery. A przy tym jest to concept album. I tak muzyka w części kwietniowej pełna jest jasnych klawiszy wyłaniających się z gęstego, gitarowego tła jak przebiśniegi, w części sierpniowej słyszymy świergoczące ptaki i pełne życia synthowe tła, a w tej z października - mniej przyjemne, mroczniejsze dźwięki, niczym tytułowy północny wiatr. Ciekawe, co znajdzie się w części zimowej.

"Cztery pory roku" Vivaldiego? No prawie, z pewnością bardzo klimatyczny post-rock z północy.

Każda EPka kosztuje tyle ile zdecydujesz się zapłacić.