Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacob van Heemskerk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacob van Heemskerk. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 października 2017

Zwycięska (acz ostatnia) bitwa admirała Jacoba


Dzisiaj rzadka wyprawa blogowa na morze, ale okazja ku temu dobra – zawsze bowiem chciałem napisać o pewnym artefakcie, a i data bliska memu sercu. 25 kwietnia 1607 roku w bitwie morskiej pod Gibraltarem, flota Zjednoczonych Prowincji zadała dotkliwą porażkę Hiszpanom. Nad samą bitwą nie będę się rozwodził, można o tym poczytać online, chciałem się jednak przyjrzeć jej jednemu epizodowi. Holendrami dowodził znany podróżnik i oficer Jacob van Heemskerk. Na swoim flagowcu Aeolus zaatakował hiszpański galeon San Augustin, flagowy okręt admirała Juana Alvareza de Avili. Obydwaj dowódcy zginęli w toku starcia, co ciekawe – van Heemskerk poległ zaraz na początku bitwy, kiedy to hiszpańska kula armatnia zgruchotała mu lewą nogę.

Wdzięczni rodacy uhonorowali admirała, składając go do grobowca w słynnym Oude Kerk w Amsterdamie. Zbroję którą nosił w czasie bitwy zawieszono nad monumentem w kościele, a po pewnym czasie trafiła ona do Rijksmuseum, gdzie można ją podziwiać do dziś. Jest to ciekawy przykład na to, w jakim rynsztunku stawali do bitwy morskiej tacy oficerowie jak van Heemskerk. Charakterystyczny jest brak lewego nabiodrka (cuisse), zgruchotanego w momencie trafienia kulą armatnią. Wraz ze zbroją zachował się i miecz admirała, który także trafił do zbiorów muzeum.