W zamierzchłych czasach tego bloga zamieściłem obraz Roelandta Savery, ukazujący jakoby polskich jeźdźców:
http://kadrinazi.blogspot.com/2010/07/malarze-znani-i-nieznani-cz-ii.html
Kopia tego obrazu którą wtedy zamieściłem była dosyć ciemna, znalazłem teraz kolejną, nieco jaśniejszą. Co prawda jej ogólna jakość nie jest może najlepsza, ale zamieszczam gwoli uzupełnienia, na wypadek gdyby ktoś chciał tropić szczegóły tego płótna
Wojskowość europejska XVI-XVIII wieku [dużo], wargaming historyczny [odrobinę], a także co tam mi jeszcze przyjdzie do głowy...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roelandt Savery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roelandt Savery. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 września 2011
sobota, 10 lipca 2010
Malarze znani i nieznani - cz. II
[ w oczekiwaniu na Detroit Pistons grających w lidze letniej mogę popełnić krótką notkę... znów podziękowanie dla Artura za trop!]
Flamandzki malarz Roelandt Savery (1576-1639) specjalizował się w malowaniu pejzaży, zwierząt (tu słynny jest jego obraz przedstawiający Dodo) czy martwych natur. Z naszego punktu widzenia ważny jest jednak epizod z początku XVII wieku (sirca 1605-1608) kiedy to przebywał w Pradze, a potem w Tyrolu, pełniąc obowiązki nadwornego malarza Rudolfa II i Macieja Habsburgów. Z tego to okresu pochodzą jego szkice przedstawiające jazdę węgierską - zapewne niezwykle egzotyczną dla Saveryego. Powyżej przedstawiam dwa takie szkice.
Co jednak ważniejsze, malarz miał jakoby okazje widzieć naszych kawalerzystów - efektem tego jest namalowany w 1614 roku obraz 'Marche de cavaliers polanais un bois' (Marsz kawalerzystów polskich przez las - nader luźne to tłumaczenie). Obraz znajdujący się obecnie w zbiorach Luwru ukazuje czterech jeźdźców - chociaż równie dobrze mogą to być i Węgrzy, więc dalsza interpretacja z mojej strony jest całkiem luźna. W centrum widzimy oficera z buławą i szablą, po lewej stronie dwóch kozaków - jeden z nich uzbrojony jest w kolczugę z misiurką, nadziak i łuk. Ciekawy jest jeździec po prawej - z długą lancą, w szyszaku, we wzorzystym płaszczu (?). Czyżby bezskrzydły polski husarz? A może to własnie węgierski 'husarok'? Niemniej jednak obraz wydaje mi się bardzo ciekawy...
Subskrybuj:
Posty (Atom)