Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna 1558-1570. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna 1558-1570. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Trzeba było się ubrać na modłę brunświcką


Dziś znowu zaglądamy do XVI wieku, acz nawet wcześniej niż za panowania króla Batorego. W toku wojny litewsko-moskiewskiej, toczonej w latach 1558-1570, doszło 26 stycznia 1564 roku do bitwy pod Czaśnikami[1]. Hetman wielki litewski Mikołaj Radziwiłł[2] miał w niej rozbić armię moskiewską dowodzoną przez kniazia Piotra Szujskiego. Garstka wybornej jazdy litewskiej miała wieczorem zaatakować i w dwugodzinnym boju rozbić przeciwnika. Według źródeł ze strony litewskiej, Moskwicini mieli stracić 9000-10 000 zabitych, podczas gdy  zwycięzcy mieli utracić zaledwie 20-22 zabitych i około 700 rannych[3]. W ręce Litwinów miał wpaść pokaźny tabor, liczący od 3000 do 5000 wozów. Krom broni i pancerzy, oraz kirysów, oprócz futer sobolowych i innych przyborów do ochrony od zimna, pełno było kobierców, wszelkiej żywności i srebrnych naczyń. Każdy wóz miał obejmować najmniej po dziesięć zbroi lub kirysów.
Niezwykle interesującym epizodem tego starciu był udział po stronie litewskiej chorągwi złożonej z moskiewskich bojarów. Uciekając spod panowania Iwana Groźnego, oddali oni swoje usługi Zygmuntowi II Augustowi. Niestety w gorączce bitwy kilku z nich miało zginąć z rąk litewskich żołnierzy:
Padli też od miecza dla niepoznaki w nocnej ciemnocie niektórych z naszych Moskwicinów, którzy zeszłego roku[4] pod przewodem Proposina do nas byli zbiegli, gdyż moskiewskim obyczajem odziani walczyli. Miało ich być pięćdziesięciu konnych. Jeśliby to przewidzieli niebożętą, przystaliby raczej choć na przyodzianie na sposób brunświcki[5], którego najbardziej Moskwa nienawidzi, aniżeli zginąć od swoich, którzy odzieniem w obłęd wprowadzeni za nieprzyjaciół ich poczytali.
Dosyć nietypowy przypadek ‘friendly fire’, od razu przychodzi mi do głowy podobna sytuacja z cesarskimi kirasjerami i arkebuzerami pod Trzcianą w 1629 roku.



[1] Nad rzeką Ułą, stąd też druga nazwa bitwy.
[2] Znany jako Rudy.
[3] Biorąc pod uwagę, że Litwini mieli wystawić do starcia 4000 jazdy, to przynajmniej liczba rannych świadczy o zażartym i krwawym starciu.
[4] 1563.
[5] Czyli niemiecki. 

wtorek, 23 października 2012

Przewagi księcia Sanguszki - cz. I



Wojna litewsko-moskiewska 1558-1570, będąca częścią I wojny północnej, rzadko gości na blogu, pora więc to naprawić. W Herbach rycerstwa polskiego znajdujemy bardzo ciekawe informacje na temat bitew z tego konfliktu, więc postaram się co nieco o tym napisać (aczkolwiek jeżeli ktoś może polecić ciekawą pracę na temat tej wojny to upraszam o kontakt w tej sprawie). Na początek zajmiemy się przewagami wojennymi księcia Romana Sanguszki. Ten mąż sławy i pamięci wiecznej godny wojował od roku 1555, walcząc przeciw wojskom moskiewskim i tatarskim. W marcu 1567 roku za swoje zasługi wojenne został hetmanem polnym litewskim, a już latem tegoż roku miał okazję wykazać się na czele swoich wojsk przeciw oddziałom moskiewskim.
Dowiedziawszy się o koncentracji sił moskiewskich nieopodal uroczyska Iwanisko zebrał podległe sobie oddziały i wyruszył z Czaśnik by zaskoczyć przeciwnika. Hetman miał pod swoją komendą następujące oddziały:
Jazda:
- 200-konną rotę hetmana wielkiego litewskiego Grzegorza Chodkiewicza pod Dymitrem Rożańskim i Frącem Zukiem,
- własną rotę 200-konną
- 200-konną rotę Konstantego Wiśniowieckiego
- 200-konną rotę Jana Jurgi Zenowicza pod porucznikiem Szczygłem
- 200-konną rotę Janusza Zbaraskiego
- 200-konną rotę kniazia Sokolińskiego pod porucznikiem Fedorem Ostrowskim
- 150-konną rotę Juriego Tyszkowicza

Piechota:
- 200-osobową rotę Dymitrowskiego
- 200-osobową rotę Rusieckiego
- 150 pieszych Kozaków Bohdana Telicy i Hrehorego Oskierki.
Litwini nocą zbliżyli się do obozu moskiewskiego, który był osłonięty kobylicami[1], więc hetman puścił na przodku lub pieszy, a za nimi Kozaki jezdne[2]. Piechurzy i Kozacy z trzaskiem połamali kobylenia, po czym pobili 100-konną straż moskiewską. Litewskie zgrupowanie uderzyło następnie na obóz moskiewski, gdzie już czekało 1000 ludzi do potkania gotowych. Żołnierze hetmana Sanguszki złamali jednak moskiewskich żołnierzy i na ich karkach wpadli na resztę – nieprzygotowanego do walki – zgrupowania. Atak wywołał panikę wśród przeciwnika, tryumfujący Litwini gromili uciekających. Książę Sanguszko miał stracić tylko 12 zabitych i 30 rannych, rozbijając 9000 Moskwy, biorąc licznych jeńców, w tym kniazia Wasyla Paleckiego, który ranny zmarł w niewoli. Dowodzący zgrupowaniem moskiewskim Piotr Srzebny uciekł z pola bitwy, kolejny wojewoda – Amurat – zginął w trakcie bitwy. Litewski hetman niedługo potem po raz kolejny ruszył do starcia z wojskami moskiewskimi, ale o tym już w kolejnym odcinku…


[1] Paprocki używa określenia ‘kobyliny’
[2] Z której roty?

piątek, 10 grudnia 2010

Złotych 161 648, groszy 3 i pół.

Po raz kolejny, chyba na fali blogowej jaką nadał mi Dario (pozdrawiam!), udajemy się do wieku XVI, na sejm w Lublinie w Roku Pańskim 1569. Poniżej wyjątek z listu Zygmunta Augusta,  z bożej łaski króla polski, etc w którym znajdujemy informacje o zaległym żołdzie który miano wypłacić żołnierzom naszym polskim, którzy w Litwie przeciwko Moskiewskiemu Nam służyli. Wypłata obiecana była wojakom już od 1565 roku, obietnicę powtórzono przy okazji kolejnych sejmów, ale gotówki jak zwykle nikt nie widział przez niedostatek na ten czas skarbu swego.
Wedle listu królewskiego zapłatę dostateczną i zupełną wezmą, tak jako któremu się winno. To jest mianowicie: Wielmożnemu, urodzonym, szlachetnym, sławnym, uczciwym:
Anzelmowi Gostomskiemu, kasztelanowi płockiemu złotych 9042.
Stanisławowi Cikowskiemu z Wojsławic, podkomorzemu krakowskiemu, który był nad tymi żołnierzami hetmanem na Litwie, złotych 6544, groszy 15.
Rocie Leśniowolskiego 10 369 [złotych] i groszy 26, halerzy 9.
Wildze złotych 2274, groszy 25.
Marcinowi Kazanowskiemu złotych 5054, groszy 23.
Janowi Giżyckiemu złotych 4277, groszy 6.
Pileckiemu złotych 4277, groszy 18.
Gorajskiemu złotych 5076.
Trzembińskiemu złotych 3491, groszy 9 i pół.
Derszniakowi złotych 2457, groszy 18.
Stanisławowi Wąsowiczowi, złotych 2251.
Pawłowi Secygniowskiemu złotych 3364, groszy 15.
Krzysztofowi Tarnowskiemu złotych 8512, groszy 13.
Mikołajowi Wąsowiczowi złotych 6117, groszy 13 i pół.
Zebrzydowskiemu złotych 5066, groszy 15.
Kozielskiemu złotych 4332.
Stanisławowi Przyjemskiemu złotych 5824, groszy 22 i pół.
Gabrielowi Rembowskiemu złotych 5754, groszy 19.
Oleśnickiemu złotych 2942, groszy 15.
Grodeckiemu złotych 622, groszy 15.
Świderskiemu złotych 4501, groszy 25.
Mikołajowi Sieniawskiemu złotych 5044, groszy 15, pieniędzy 9.
Jakubowi Secygniowskiemu złotych 10 459, groszy 27.
Bełdowskiego rocie złotych 4703, groszy 15.
Bratoszewskiemu złotych 69.
Rocie Stanisława z Górki, złotych 1535, groszy 15.
A ci wszyscy wyżej mianowani, służbę jezdną służyli, których służba zatrzymana, wespół złączona, uczni złotych sto dwadzieścia i siedem tysięcy, dziewięćset ośmdziesiąt i dwa, groszy półsiodma.
A potem tym, którzy pieszą służbę służyli.
Naprzód Janowi Rembowskiemu złotych 1643, groszy 22 i pół.
Janowi Wierzbickiemu złotych 5939, groszy 12.
Lubachowskiemu złotych 1693.
Golbickiemu złotych 1115.
Owsińskiemu złotych 1863, groszy 18, halerzy 9.
Stanisławowi Brozynie złotych 2583, groszy 16 i pół.
Janowi Pisarskiemu złotych 1979.
Wrzeszczowi  złotych 1590, groszy 15.
Piotrowi Górskiemu złotych 1435, groszy 9.
Wyżdżdze złotych 684, groszy 4 i pół.
Wierżbowskiemu złotych 2469, groszy 3.
Dobrosołowskiemu złotych 1649, groszy 15.
Ruszkowskiemn złotych 391, groszy 13.
Radoszyckiemu złotych 575, groszy 4.
Stanisławowi Marchockiemu złotych 775.
Strzyżowskiemu złotych 1322, groszy 3 i pół.
Simąkowskiemu złotych 81.
Karlińskiemu złotych 1947, groszy 15.
 Dymitrowskiemu złotych 1561, groszy 3.
Snieżkowi złotych 422, groszy 15.
Warszawskiemu złotych 167.
Branickiemu złotych 114, groszy 15.
Trembeckiemu złotych 192, groszy 4 i pół.
Woźnickiemu złotych 319, groszy 15.
Bystrzykowskiemu złotych 186, groszy 15.
Rożnowi złotych 453, groszy 4.
Wielogłowskiemu złotych 345, groszy 15.
Rusieckiemu złotych 166, groszy 17 i pół.
Których wszystkich pieszo służących wyżej mianowanych, suma uczyni złotych trzydzieści i trzy tysiące, sześćset sześćdziesiąt i pięć, groszy dwadzieścia i siedem.
Summa tedy obojga, która się winna rotmistrzom, tak jezdnym jako i pieszym, uczyni złotych 161 648, groszy 3 i pół.
Król ubezpieczał się jednak na wypadek, gdyby czego Panie Boże uchowaj, nie udało się na czas wypłacić całej sumy. Rotmistrzowie i roty pod ich komendą mieli w takim wypadku prawo do kwater w dobrach królewskich, wraz z zezwoleniem na pobieranie żywności dla siebie i paszy dla koni. Kwaterunku tego nie potrącono by z zaległej wypłaty; co więcej żołnierze otrzymali królewskie zapewnienie, że nie będą ścigani za jakiekolwiek wykroczenia które mogliby popełnić. Co wyżej jest napisano, list ten na się, przerzeczonym żołnierzom dawamy, ręką naszą podpisany i pieczęcią koronną zapieczętowany.