Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paweł z Aleppo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paweł z Aleppo. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 września 2018

Czerwoni drabanci




[rysunek tylko poglądowo, żeby był ktoś z okolicy w czerwonym stroju...]


Kontynuując przeglądanie zapisków Pawła z Aleppo, tym razem okruchy informacji o wojskach mołdawskich i wołoskich w 1653 roku. W sumie nic nowego, ale zawsze jestem łasy na drobiny źródłowe o wojskach hospodarstw.

W Jassach, kiedy patriarcha miał udać się na audiencję do hospodara, przybyła po niego eskorta około pięćdziesięciu żołnierzy [pieszych] czyli janczarów, wszyscy ubrani na czerwono.

W opisie bitwy pod Popircani, stoczonej 1 maja 1653 roku,  wspomina o tym, że nowy hospodar Jerzy Stefan wysłał do ataku na tabor kozacki pewną liczbę swoich Drabantów, ubranych w czerwone wełniane stroje, a było ich z 800. Paweł zaznacza, że mieli być oni wyposażeni w muszkiety.

Przy okazji wizyty na Wołoszczyźnie często są wspomniani drabanci i tzw. „Sakams” (nie mam pojęcia co angielski tłumacz tu wymyślił, może chodzi o semenów?), jako piechota uzbrojona w muszkiety i szable. Niestety brak informacji o barwie.


wtorek, 4 września 2018

Kawa i dziwne kwiaty dla hetmana



W lutym 1652 roku prawosławny patriarcha Antiochii, Makary III Zaim, wyruszył w podróż do Europy Wschodniej. Odwiedził Wołoszczyznę, Mołdawię, Ukrainę i Moskwę, szukając tam wsparcia – głównie finansowego – dla swojego kościoła. Towarzyszący mu archidiakon Paweł z Aleppo pozostawił po sobie bardzo interesujący Opis podróży Makarego, przynoszący nam wiele interesujących zapisków dotyczących wyprawy. Znalazłem właśnie fragment dotyczący spotkania z Bohdanem Chmielnickim. Paweł z Aleppo wymienia tam listę darów którego przekazano kozackiemu hetmanowi. Poniżej moje tłumaczenie z wydanej w 1829 roku wersji angielskiej:
Potem przekazaliśmy im nasze dary, na tacach przykrytych serwetami, jak to mają [Kozacy] w zwyczaju. Był tam kamień ze Świętej Golgoty, z krwią Pana naszego Chrystusa; naczynie ze świętym olejem; jedna szkatułka z aromatycznym mydłem, jedna z oczyszczonym mydłem i jedna z mydłem z Antiochii; szkatułka z brzoskwiniami i winogronami w cukrze rafinowanym; szkatułka z ziarenkami kawy, którą bardzo lubi [hetman Chmielnicki]; nieco strączyńca cewiastego[1] i ozdobny perski kobierzec.
Dosyć unikalna mieszanka darów, no ale przynajmniej hetman ucieszył się na widok kawy. Do zapisków Pawła z Aleppo wrócimy już jutro, bo jest tam jeszcze kilka innych interesujących fragmentów.


[1] Gatunek drzewa z rodziny bobowatych, rosnące w Indiach i południowo-wschodniej Azji. Nie wiem jednak dlaczego patriarcha miałby podarować to Chmielnickiemu? Co prawda kwiaty tego drzewa są symboliczne, ale dla hinduizmu…