Wspaniałe wieści dla wszystkich miłośników dobrej lektury :) Aberdeen University Press udostępnił właśnie w wolnym dostępie, do ściągnięcia w formie pdfu, wszystkie sześć tomów pamiętników Patricka Gordona - oczywiście w języku angielskim, w opracowaniu Dymitra Fedosowa. Jedno z najciekawszych źródeł z epoki, więc warto się zapoznać. Poniżej linki do wszystkich tomów:
Wojskowość europejska XVI-XVIII wieku [dużo], wargaming historyczny [odrobinę], a także co tam mi jeszcze przyjdzie do głowy...
wtorek, 4 kwietnia 2023
wtorek, 2 sierpnia 2022
Kadrinazi radzi i odradza – cz. LI
W styczniu tego roku recenzowałem na blogu pierwszy tom pracy Michaela
Fredholma von Essena Charles X’s Wars. Armies of the Swedish Deluge
1655-1660, z serii Century of the Soldier 1618-1721. Dzisiaj pora na
recenzję drugiego tomu, zatytułowanego The Wars in the East, 1655-1657. Książka
podzielona jest na 19 rozdziałów, które w opisują w sposób chronologiczny ciąg
wydarzeń od wybuchu wojny Rzeczpospolitej z Moskwą w 1654 roku do wkroczenia
wojsk cesarskich do Polski w 1657 roku i wyruszenia Karola X Gustawa do Danii. Mamy
tu więc najważniejsze starcia z tego okresu, z tymże niektóre opisy są nader
obszerne (Warszawa, Wojnicz czy Gołąb) a niektórym poświęcono znacznie mniej
miejsca (np. Prostki to zaledwie 14-zdaniowy akapit). Wydaje mi się że dużą
rolę w takim a nie innym opisie danego starcia odegrała dostępność materiałów w
języku szwedzkim, w tym przetłumaczonych na ten język artykułów polskich autorów
jak Jan Wimmer czy Jerzy Teodorczyk. Z tego też powodu nie znajdziemy tu raczej
nic o czym w Polsce już nie napisano, aczkolwiek bez wątpienia ciekawa jest
spora ilość ODB, przede wszystkim armii moskiewskiej i szwedzkiej. Bitwy są często
opisane dosyć ogólnie, np. bez podania strat walczących, co z jednej strony
wytłumaczone jest różnicą informacji w źródłach, z drugiej jednak strony do
owych źródeł nie mamy żadnego odwołania – znów (przynajmniej jeżeli chodzi o armie
polską i litewską) zapewne z powodu ich niedostępności w języku szwedzkim bądź angielskim.
Prowadzi to czasami do wpadek, jak wtedy kiedy dowiadujemy się, że wiosną 1656
roku Puck poddał się Szwedom, gdy w rzeczywistości utrzymał się w rękach polskich
przez całą wojnę. Osobiście najbardziej przypadły mi do gustu rozdziały 13 i
14, opisujące walki szwedzko-moskiewskie w Ingrii i Kexholm, starcia w Karelii
i moskiewskie oblężenie Rygi. Są to tematy słabiej u nas znane więc ciekawe
było o nich poczytać, bo też teatr działań odległy i nietypowy.
Tym razem na kolorowych planszach nie znajdziemy wizerunków żołnierzy, mamy
za to 10 flag należących do różnych armii, narysowanych przez Tomasza
Nowojewskiego. Siergej Szamenkow jest z kolei autorem pięciu czarno-białych
rysunków przedstawiających żołnierzy – podobnie jak to miało miejsce w pierwszym
tomie. W tekście znajdziemy bardzo dużo ilustracji z epoki, jak ryciny Dahlbergha,
mapy bitew, portrety dowódców czy wizerunku żołnierzy; także zdjęcia obecnego
stanu niektórych miejsca opisywanych w książce. Na duży plus można zaliczyć aż
14 map (niektóre łatwo rozpoznawalne dla polskiego czytelnika…) przedstawiające
główne bitwy i oblężenia z okresu 1654-1657.
Ocena w rankingu blogowym [trzeba mieć – można mieć – lepiej odpuścić –
zdecydowanie unikać] to, tak jak w przypadku pierwszego tomu, można
mieć. Duża część tego tomu opisuje wydarzenia które polski czytelnik ma
dostępne w o wiele obszerniejszych i dokładniejszych opracowaniach rodzimych
autorów. Uwagę przyciąga jednak zdecydowanie opis konfliktu
szwedzko-moskiewskiego, duża ilość map i dobrze poprowadzona narracja konfliktu,
idealna jako wprowadzenia tematu. Na pewno dobrze się to uzupełnia z pierwszym
tomem i wraz z zapowiadaną trzecią częścią (czyli działaniami w okresie
1658-1660, włącznie z wojnami duńskimi) będzie stanowiło ciekawą serię, w solidny
sposób przybliżający zagadnienia konfliktu polsko-szwedzkiego i związanych z
nim wojen. Jako takie jest na pewno bardzo ważną i przydatną lekturą na rynku
anglojęzycznym, przybliżając czytelnikom mniej znany konflikt z udziałem
Rzplitej.
poniedziałek, 17 stycznia 2022
Kadrinazi radzi i odradza – cz. XLV
Wypadałoby w końcu wrzucić coś na blog, a nie tylko koncentrować się na FB.
Co może być tu lepszego, niż kolejna recenzja? Dziś przyjrzymy się najnowszej
pracy autorstwa Michaela Fredholma von Essena, czyli ‘Charles X’s Wars. Volume
I – Armies of the Swedish Deluge, 1655-1660’. Jest to początek nowej mini-serii w ramach ‘Century of
the Soldier 1618-1721’, jako że tematyka Potopu obejmie trzy tomy autorstwa
tego autora.
Jak zwykle najpierw przyjrzymy się ogólnej organizacji pracy, a potem dodam
nieco więcej szczegółowych komentarzy. Po krótkim wstępie w którym autor
opisuje podział na tomy a także ogólne wstępne informacje edytorskie, czytelnik
znajdzie tu bardzo długie i szczegółowe kalendarium wydarzeń od stycznia 1654
roku do lipca 1657 roku, obejmujący początek konfliktu Rzplitej z Moskwą,
agresję Szwecji a także wejście Siedmiogrodu do wojny. Kolejny ‘rozdział’ to ‘dramatis
personae’, jedno-dwuzdaniowe opisy najważniejszych dowódców z wszystkich
walczących armii. Kolejna część to biogramy ośmiu monarchów państw biorących
udział w konflikcie do 1657 roku (poza Danią i Norwegią, jako że ta będzie opisana
w tomie trzecim). Pierwszy ‘właściwy’ rozdział opisuje przyczyny wybuchu wojny,
zarówno na linii Rzplita-Moskwa jak i Rzplita-Szwecja. Kolejne rozdziały
zajmują się, zgodnie z tytułem pracy, armiami biorącymi udział w konflikcie. Są
to po kolei (w nawiasie ilość stron poświęconych każdej armii): Szwecja (52), Rzplita
(44), Brandenburgia-Prusy (14), Moskwa (35), Kozacy (11), Siedmiogród (7), Święte
Cesarstwo Rzymskie (5) i Tatarzy (19). Autor starał się opisać każda armię w
podobny sposób: od organizacji, rekrutacji, liczebności, po wyposażenie i
taktykę. Jak widać po ilości stron niektóre armie są jednak opisane znacznie pobieżniej
od innych. Zdecydowanie najlepszą częścią są opisy armii szwedzkiej, oparte o
liczne dokładne opracowania autorstwa szwedzkich historyków. Nie brak tu organizacji
jednostek do poziomu kompanii włącznie, informacji o umundurowaniu czy broni.
Rzplitej poświęcono sporo miejsca, opisy są głównie oparte o prace Jana
Wimmera, Roberta Frosta i Richarda Brzezińskiego. Bardzo obszerny jest rozdział
o armii moskiewskiej, która zdaje się bardzo interesować autora. Dziwne wydaje
się aż tak obszerne opisanie armii tatarskiej, biorąc pod uwagę relatywnie mały
wpływ Chanatu na działania wojenne. Książka kończy się sugerowaną pozostałą
literaturą z różnych krajów, a także obszerną bibliografią w której rzuca się
jednak w oczy (co zdaje się być typowe dla tego autora) brak źródeł
archiwalnych – są tylko drukowane, a i tak w tekście książki znajdujemy
relatywnie mało odniesień do nich.
Książka jest bogato ilustrowana, znajdziemy tu dużą ilość czarno-białych
ilustracji – tak obrazów z epoki jak i zdjęć zachowanych egzemplarzy broni i
ekwipunku, a także zdjęć i rysunków sztandarów. Siergiej Szamenkow, znany
dobrze czytelnikom serii, jest autorem kolorowych plansz. Mamy tu ciekawą
mieszanką 16 żołnierzy z różnych armii (trzech Szwedów, jeden
Siedmiogrodzianin, trzech Polaków, jeden Litwin, czterech Moskwicinów, jeden
Brandenburczyk, dwóch Kozaków i jeden Tatar). Oprócz tego Siergiej narysował
kilka bardzo ładnych czarno-białych szkiców z wizerunkami żołnierzy. Czytelnik
znajdzie tu też trzy bardzo ogólne mapy, ukazujące głównie działania w latach
1654, 1655, 1656.
Książka bez wątpienia ‘daje radę’ jako wprowadzenia dla tematu dla
czytelników anglojęzycznych, nie znających materiałów w języku szwedzkim,
polskim czy rosyjskim. Bardzo dobrą częścią jest szczegółowe kalendarium,
chociaż autor czasami stosuje bardzo dziwny zapis nazw miejscowości, np. Ujście
występuje tu pod niemiecką nazwą Usch. Szczerze mówiąc nie bardzo widzę sens w
podrozdziale ‘dramatis personae’, bo długa lista nazwisk niewiele to wnosi do lepszego
zrozumienia konfliktu. Rozdziały o wojskowości są o bardzo zróżnicowanej
jakości – Szwecja, co zrozumiałe, opisane jest najdokładniej i zawiera dużo ciekawych
informacji. Niestety o wiele gorzej jest w przypadku Rzplitej czy Kozaków: po
części wynika to zapewne z braku możliwości dotarcia do odpowiednich materiałów,
a po części z właściwego zrozumienia mechanizmów wojskowości tych ‘frakcji’.
Autor wychodzi z błędnego założenia że w czasie Potopu polscy dowódcy uczyli
się ‘zachodniej’ wojskowości od Szwedów i pod ich wpływem zmieniali strukturę i
organizację armii – wniosek który jest daleki od prawy bo oparty o błędne
założenia i brak znajomości źródeł. Autor myli też polską królewską gwardię
nadworną z komputową, pisząc że całość była finansowana z królewskiej szkatuły.
W armii litewskiej widzi czerkieskich petyhorców, dragonów ‘prawdopodobnie’
wyposaża we włócznie obok muszkietów, twierdzi też że rajtaria w Rzplitej nie
różniła się praktycznie niczym od szwedzkiej (chociaż mamy dowody źródłowe na
to, że przynajmniej część polskich rajtarów służyła w systemie towarzyskim).
Przy opisie Kozaków (których nie wiedzieć czemu autor uporczywie zapisuje jako ‘cossacks’
a nie ‘Cossacks’) mamy np. wzmiankę o wzorowaniu się na stroju moskiewskim,
używaniu bufiastych spodni czy nawet w niektórych przypadkach o walce ‘na gołą
klatę’ w czasie lata. Ktoś powie że to wszystko drobne rzeczy – pewnie dla
niektórych tak, ale z drugiej strony po co za wszelką cenę opisywać z takimi
błędami armie o których najwyraźniej ma się słabe pojęcie? Czasami nader
kuriozalny jest dobór ilustracji, na czele z XVIII-wieczny szyszakiem z
metalowymi skrzydłami (z epoki saskiej) jako przykładem typowego szyszaka
husarskiego w czasie Potopu – chociaż na szczęście znaczna część ilustracji
jest o wiele lepiej dopasowana.
Ocena w rankingu blogowym [trzeba
mieć – można mieć – lepiej odpuścić – zdecydowanie unikać] to można mieć. To generalnie wprowadzenie
do tematu, gdzie najlepszą częścią jest kalendarium i opisy niektórych armii
(zwłaszcza szwedzkiej), na pewno będzie
dobrze przyjęte na rynku anglojęzyczny gdzie brakuje dokładniejszych opisów
tego konfliktu. Co prawda tom nie zawiera opisów żadnych bitew, wydaje mi się
jednak że to znajdziemy w części drugiej, więc nie zaniżałbym z tego powodu
oceny niniejszego tomu.
sobota, 25 kwietnia 2020
A w Pułku powiadają być po Tysiącu y siedmiu set
wtorek, 4 lutego 2020
Y rzadko który z nich umie wziąc w rękę pistolet
poniedziałek, 18 listopada 2019
Kadrinazi radzi i odradza - cz. XXV
poniedziałek, 24 czerwca 2019
Z Irlandii na Ukrainę, ze zmianami kosmetycznymi
środa, 13 lutego 2019
Jednym ręce, nogi lub karki się padało
niedziela, 10 czerwca 2018
Kadrinazi radzi i odradza - cz. XVII
poniedziałek, 5 marca 2018
Są bowiem oni słudzy...
wtorek, 6 lutego 2018
Kadrinazi radzi i odradza - cz. XV
wtorek, 30 stycznia 2018
Kariera pana Patricka
czwartek, 9 listopada 2017
Semeni na pasku Paska
wtorek, 17 października 2017
Chorągiew wyborna (ale spośród zapasowych)
poniedziałek, 9 października 2017
Rosyjski żołnierz lepszy jest broniąc jakowegoś zamku czy miasta
poniedziałek, 15 maja 2017
Na trąbach podobnych żmudzkim
W lutym 1658 roku do Moskwy przybyło poselstwo perskie. Na nasze szczęście w stolicy carów przebywał wtedy Stefan Franciszek Medeksza, który pozostawił po sobie opis wjazdu Persów do miasta. Notka niezbyt długa, ale wspomina obecność perskich tufekczi uzbrojonych na modłę europejską.