Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karol IX. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karol IX. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 lipca 2019

Przeszło tysiąc Jezuitów w odzież piechoty węgierskiej przybranych



[Tydzień z Zygmuntem III – wpis 1/7]

Zaczynamy blogowy tydzień z Jego Królewską Mością Zygmuntem III Wazą, z Bożej łaski królem Polski, wielkim księciem litewskim, pruskim, mazowieckim, żmudzkim, inflanckim a także dziedzicznym królem Szwedów, Gotów i Wandalów. Wylądujemy w 1594 roku w Szwecji, gdzie Zygmunt przybył by koronować się na króla Szwecji po śmierci swojego ojca, Jana III. Tam już dobry stryjek, Karol książę Sudermański[1], rozsiewał odpowiednią propagandę, starając się zwrócić opinię publiczną przeciw polskiemu władcy. Biskup Paweł Piasecki w swojej kronice przytacza zapiski dotyczącej tej propagandowej wojny, zwłaszcza argument o jezuitach przebranych za hajduków jest przedni – jakie pole do popisu dla znajomych szlafrokowych reenaktorów (pozdrawiam!).





[1] Którego znamy też pod późniejszym mianem Karola IX.

środa, 24 stycznia 2018

Pałką w rajtara i knechta


Wpadły mi dzisiaj w ręce Slaktarebenck, czyli krwawe jatki księcia Karola Sudermańskiego[1], w (jak zwykle) stojącym na wysokim poziomie tłumaczeniu i opracowaniu Wojciecha Krawczuka. Tomik niewielki, acz bardzo ciekawy –jest to bowiem źródło opisujące konflikt Zygmunta III z Karolem Sudermańskim, pisane z perspektywy rojalistycznych emigrantów szwedzkich. Nic więc dziwnego, że Karol przedstawiany jest tam jako krwawy tyran i uzurpator. Zachęcając do kupienia tego źródła, pozwolę sobie przytoczyć (nader makabryczny) fragment dotyczący tzw. „wojny pałek” (Klubbekriget). W roli głównej fińscy chłopi, podburzeni przez wysłanników Karola przeciw Zygmuntowym rojalistom; rzecz dzieje się w 1595 roku:
Ten pierwszy bunt chłopów miał straszny przebieg. Napadli oni na Hansa Nilssona, dworzanina służącego królowi pod chorągwią upplandzką[2] z czterokonnym pocztem. Zabili go w noc Bożego Narodzenia, razem ze służącymi i innymi dworzanami będącymi w pobliżu, którzy nie zdążyli uciec. Pojmali ich i wrzucili pod lód, a kiedy ci chcieli się wydostać i chwycili się krawędzi przerębli, wtedy obcięli im ręce i bili ich po głowach pałkami. Dwóch dworzan zdołało jednak zbiec. Ostrzegli innych rajtarów, ci zebrali kilkuset jazdy i trochę knechtów do pomocy. Wtedy chłopi czmychnęli do lasu, uciekli jak zwykli czynić mordercy i rabusie. Udało się jednak złapać kilku przywódców, których łamano kołem i w taki sposób uśmierzono na razie ten bunt.
A to tylko wierzchołek góry lodowej, opisów mordów i  kaźni można tu znaleźć o wiele więcej. Nie ma to jak lektura na zimowe wieczory…



[1] Bardzo dziękuję p. Witoldowi Biernackiemu!
[2] Chorągiew została wysłana na leża zimowe do Finlandii, w celu osłony granic z Moskwą. 

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

To trochę wygrana bitwa... czyli z księgi cytatów - cz. I



W nowym, nader luźnym cyklu, będę od czasu do czasu zamieszczał nieco krótkich i ciekawych cytatów z epoki, z reguły związanych z bitwami czy innymi ważnymi wydarzeniami. Często są to zdania niepotwierdzone źródłowo, niektóre to z pewnością wymysł autorów kronik czy nawet opracowań. A jako tytuł cyklu klasyk z innej co prawda epoki, ale autorstwa pewnego niezwykle ciekawego człowieka, który zapisał się wieloma tego typu bon-tonami. Na pierwszy rzut, jakże by inaczej, Szwedzi…

Trzeba tu nie po hiszpańsku lub niderlandzku, ale po szwedzku i polsku bić się
pułkownik Arvid Eriksson Stalarm przed (przegraną…) bitwą pod Białym Kamieniem w 1604 r.

Upewniam, że będę jadł śniadanie w Dynemuncie, a obiad w Rydze, będziemy tam całowali ryżanki i w taniec z niemi wyskoczymy

Karol IX kilka dni przed bitwą pod Kircholmem w 1605 roku

Prędzej zobaczysz Wasza Królewska Mość Dźwinę wstecz płynącą niż Litwinów i ich hetmana z pola uchodzących

Anders Lenartsson do Karola IX dzień przed bitwą pod Kircholmem w 1605 roku

Jeśli wszyscy Polacy są do tego człowieka podobni, nie wątpię o tym, ze się z wojskiem naszym potykać nie ulekną

Joachim Fryderyk von Mansfeld na widok wziętego do niewoli towarzysza husarskiego Krajewskiego

Jeśli będę miał szczęście i choć jednego z nich dostanę, to tak ukarzę dla przykładu, że innym się odechce

Kanclerz Oxenstierna o szwedzkich żołnierzach z garnizonu Pucka, którzy przeszli do armii koronnej

Tak wielkiej łaźni nigdym nie zażywał

Gustaw II Adolf po bitwie pod Trzcianem w 1629 roku

Wszyscy wielbią mnie tutaj i traktują mnie niczym jakiegoś boga... Niedługo Pan mnie za to ukarze

Gustaw II Adolf na sześć dni przed śmiercią

Gdybym miał przynajmniej dziesięć tysięcy takich żołnierzy, to nie tylko Turcję, ale cały świat spodziewałbym się z łatwością podbić
Karol X Gustaw o husarii, która zdecydowanie wpadła monarsze w oko

Nie jesteśmy specjalnie liczni, ale mamy ludzi wybranych, spośród których niewielu tylko było w starciu mniej niż trzydzieści razy. Najlepsze jednak, że nikt - zarówno mali, jak wielcy - nie wątpi w wygraną.
pułkownik Nils Brahe przed atakiem na Danię w 1657 roku