Pokazywanie postów oznaczonych etykietą armia perska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą armia perska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 sierpnia 2017

Malarze znani i nieznani - cz. LXXXI


Ostatnio na blogu dzieje się (znowu) mało, bo skupiłem się na obrazkowych albumach, które zamieszczam na swojej stronie Facebookowej. W tym tygodniu tematem przewodnim są klimaty węgierskie, może więc kogoś to zainteresuje:
- wizerunki wojsk siedmiogrodzkich z okresu Potopu, według Erika Dahlbergha
- wizerunki władców i żołnierzy węgierskich, według Issaca Maiora

A dla miłośników podobnie orientalnych klimatów:
- wizerunki Tatarów (XVI-XVIII wiek)
- wizerunki władców i wojowników perskich (XVI-XVIII wiek)


W jutrzejszym wpisie nieco linków do armii zachodnich...

poniedziałek, 15 maja 2017

Na trąbach podobnych żmudzkim


W lutym 1658 roku do Moskwy przybyło poselstwo perskie. Na nasze szczęście w stolicy carów przebywał wtedy Stefan Franciszek Medeksza, który pozostawił po sobie opis wjazdu Persów do miasta. Notka niezbyt długa, ale wspomina obecność perskich tufekczi uzbrojonych na modłę europejską.


czwartek, 14 maja 2015

Malarze znani i nieznani - cz. LXII


Dawno nie było wpisu z cyklu malarskiego (właściwie powinien się nazywać malarsko-rytowniczy, ale co tam…), pora to więc nadrobić. Swoją drogą muszę uzupełnić tagi na blogu i dodać nazwiska malarzy i rytowników - to jednak robota na inny dzień. Dzisiaj zaprezentuje się nam Herr Hans Weigel i ryciny z wydanej w 1577 roku książki Habitatus Praecipuorum Populorum… das ist Trachtenbuch. Tego typu książki z rycinami przedstawiającymi przedstawicieli różnych nacji – zwłaszcza tych których autor nigdy nie widział na oczy – były bardzo popularne w Europie w XVI i XVII wieku. Np. Trachtenbuch z rycinami Weigla doczekał się drugiego wydania jeszcze w 1639 roku. Całość można podziwiać online na stronie British Museum, w którego zbiorach znajduje się egzemplarz drugiej edycji właśnie.  Ja wybrałem skromną próbkę, zachęcam jednak do obejrzenia całości.

U góry widzimy perskiego satrapę, zapewne tak Weigel wyobrażał sobie perskich wielmożów. Poniżej turecki janczar, węgierski jeździec (być może na polowaniu?) i dosyć specyficznie wyglądają turecki żołnierz wyglądający na Węgra uzbrojonego w nadziak i szablę. 


niedziela, 22 maja 2011

Dział trzydzieści i strzelców prawie dobrych pięćset

Stare porzekadło mówi wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Tą właśnie maksymą kierował się  w 1569 roku car moskiewski Iwan IV Groźny, szukając sojusznika przeciw potędze sułtana tureckiego. Wysłał więc poselstwo do Persji, słusznie uważając, że państwo Safawidów, sąsiadujące z Imperium Osmańskim i toczące z nim wojny będzie właściwym wyborem. Car w ramach podarunku, mającego przychylnie nastawić do niego szacha Tahmaspa (Tahmasba) I, przesłał bardzo ciekawą przesyłkę. Cytowany ostatnio na blogu Jędrzej Tarnowski tak oto o niej napisał:
Przytem mu zaraz upominek posłał jakich tam w Persyi niemasz: naprzód dział trzydzieści, z których największe było Feldszlang, drugie im dalej tym mniejsze, aż do Falkonetów. Posłał mu też cztery tysiące rusznic i strzelców prawie dobrych 500, którzyby zaś jego poddanego mogli uczyć i ćwiczyć strzelać. I ta do niego rozkazał, iż będą li mu się te działa i strzelcy podobać, tedy mu chce wszelkiej strzelby dodawać za pieniądze jego, które on sam z Niemiec dostawać będzie.
Prezent przypadł szachowi do gustu -  z którego poselstwa i upominków iż król perski był bardzo kontent. Swoją drogą ciekawe jakie były losy owych moskiewskich strzelców wysłanych jako instruktorzy do Persji? Relacja polskiego dyplomaty o tym milczy, a wątek zdaje się interesujący…