Pokazywanie postów oznaczonych etykietą semeni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą semeni. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 października 2018

W barwie... - najnowsza wersja (wrzesień 2018)


Uzupełniany co kilka lat plik z opisami źródłowymi strojów piechoty polsko-węgierskiej, wybranieckiej i łanowej doczekał się nowej wersji, tym razem w pdfie bo dodałem nieco ikonografii. Zbiór uzupełniony jest o kilka kolejnych źródeł, wprowadziłem też poprawki do niektórych cytatów. Można go ściągnąć z mojego profilu na academia.edu. Świadomie nie dodałem tam przypisów bibliograficznych i samej bibliografii - planuję jednak kiedyś opublikować online pełną wersję.
W przygotowaniu wciąż podobny plik z opisami piechoty cudzoziemskiej i dragonii, ale to złożony projekt więc sporo jeszcze pracy przede mną.

czwartek, 9 listopada 2017

Semeni na pasku Paska


Nasz  dobry znajomy Jan Chryzostom Pasek w czasie swojej kariery wojskowej walczył w szeregach różnych formacji armii koronnej. Pod komendą Czarnieckiego – włącznie ze słynną wyprawą turystyczną do Danii – stawał jako towarzysz chorągwi kozackiej. Na początku lat 60. przyszło mu jednak wykonywać różne „misje specjalne”, w czasie których dowodził nieco innymi żołnierzami. Wspominałem już kiedyś na blogu o jego walecznych dragonach, z którymi stawił czoła wolontarzom. Nieco później, bo zimą 1662 roku, z rozkazu Czarnieckiego został wysłany z eskortą do posłów moskiewskich. Tym razem przydano mu pod komendę ludzi  40 dobrych.  Byli to semeni, zapewne z chorągwi Franciszka Kobyłeckiego.  Formacja ta rzadko pojawia się na blogu, spójrzmy więc cóż też Pasek o nich wspomina. Nie ma tego zbyt wiele, ale na bezrybiu i rak ryba.
Pan Jan szybko pokazał żołnierzom kto tu rządzi: przykazuje im, żeby mię słuchali, żeby się trzeźwo chowali, a nie robili hałasów. Szybko udało im się spotkać z poselstwem moskiewskim, semeni nie sprawiali chyba żadnych problemów – przynajmniej Pasek nic o tym nie wspomina. Eskorta okazała się bardzo przydatna, gdy posłowie dotarli do Nowogródka. Stał tam na kwaterach skonfederowany pułk jazdy litewskiej, a jego żołnierze odmówili Paskowi prowiantu i podwód dla poselstwa. Ten nie dał sobie jednak w kaszę dmuchać, szybko objął komendę nad semenami i żołnierzami moskiewskimi (argumentując posłom, że tu o chodzi o kontempt i mego króla i waszego cara) po czym dokonał zbrojnej demonstracji przy wkraczaniu do miasta.
Zordynowałem ich tedy tak: semenów 40 i moja czeladź wprzód; strzelców moskiewskich, co od wozów, 15; po obydwu skrzydłach piechota z długą strzelbą, a Moskwa konna dopiero za nami. Takie zgrupowanie stanęło twarzą w twarz z 300 albo i więcej żołnierzy litewskich. Pasek nie ugiął się w obliczu bandoletów i strzelby konfederatów, twardo negocjując z Litwinami. Ważkim argumentem był w tym fakt, że semenowie i Moskwa muszkiety trzymają jak na widełkach (…) semenowie na paradzie stoją, Moskwa wszyscy armatno, bez ruśnice długiej żaden nie stąpi. Sprawa rozeszła się po kościach, poselstwo zajęło w końcu kwatery a Pasek prośbą i groźbą zdobył od mieszczan prowiant i podwody. Dalsza droga przebiegła bez większych problemów i semeni pana Jana mogli wrócić pod swoją macierzystą chorągiew.


niedziela, 10 września 2017

W barwie... - najnowsze uzupełnienie informacji


Tym razem nie trzeba było czekać aż dwa lata na nowe materiały. Dodałem Mołdawian z wczorajszego wpisu, także mnóstwo niezwykle interesujących informacji na temat barwy chorągwi semenów z końca XVII wieku[1]. Zastanawiam się, czy może warto przygotować podobny wpis o barwie piechoty cudzoziemskiej i dragonii? Wszelkie komentarze w tej kwestii mile widziane.

I. Przyboczna piechota węgierska Stefana Batorego, towarzysząca mu w Krakowie w kwietniu 1576 roku miała mieć barwę fioletową.

II. Według uniwersału króla Stefana Batorego z 10 lipca 1578 roku, piechota wybraniecka miała występować w sukni swej barwy takiej jaką mu rotmistrz albo porucznik jego naznaczy.

III. Piechota (i jazda) zaciągów Jana Zamoyskiego na popisie z lipca 1580 roku
Wszystkie te poczty zewnętrznym wyglądem różniły się od reszty wojska, używając koloru sukien i zbroi czarnego, na znak podwójnej żałoby wodza, który stracił oprócz żony,  Krystyny Radziwiłłównej, także córkę z niej jedynaczkę.

IV. Rota wybraniecka rotmistrza Krzysztofa Gojskiego na popisie z 1581 roku była w w barwie błękitnej. Także błękitne stroje miały rota wybraniecka rotmistrza Myśliborskiego i rota wybraniecka rotmistrza Łukasza Sernego (acz tu mamy wzmiankę o białych pętlicach), również biorące udział w tym popisie.

V. Hajducy gwardii Zygmunta III w 1596 roku:
Szła naprzód chorągiew od 300 pieszych żołnierzy, zwanych hajdukami, złożona z Polaków i Węgrów, w ubiorze niebieski, z czerwonymi czapkami, niosący jedni halabardy (…) przy szablach, drudzy mieli rusznice z lontami, albo też obosieczne berdysze, ci pod Chorągwią Królewską szli przed pierwszemi.

VI. Wygląd piechoty polskiej i litewskiej według biskupa krakowskiego Józefa Wereszczyńskiego, który na sejmie warszawskim 1597 roku wniósł votum z strony podniesienia wojny potężnej przeciwko cesarzowi tureckiemu. 
Piechotę miały wystawić wszystkie ziemie koronne i litewskie, włącznie z dobrami królewskimi, duchownymi i szlacheckimi. 10 mieszczan miało wystawić jednego żołnierza z żołdem 9 złotych za ćwierć. Z kolei z ludzi luźnych, komorników, etc , wystawić miano niechby w siermięgach prostych robotniki, z rydlami, z siekierami. Zresztą i piechota miejska miała mieć ów sprzęt inżynieryjny na wozach. Piechurzy przeznaczeni do walki mieli być piechotą strzelczą, każdy miał mieć półhak dobry z pięciu funtami prochu i ze trzema kopami kul. Co ciekawe, biskup zalecał nawet jednolite umundurowanie dla piechoty. Błękitne delie a kurty białe dla Wielkopolski i Małopolski, delie czerwone a kurtki białe dla Mazowsza i Podola, z kolei Litwini mieli walczyć w deliach zielonych a w kurtach czerwonych.

VII. W maju 1606 roku piechota polskich magnatów wspierających w Moskwie Dymitra to chorągiew Jerzego Mniszcha w barwie czerwonej i w żółtych ciżmach, wszyscy pod piórami białymi pawimi, a chorągiew Stanisława Bonifacego Mniszcha w barwie błękitnej z pętlicami blachowemi srebrnymi nie małymi pod strusimi piórami.

VIII. We wrześniu 1608 roku, dwie chorągwie piechoty polskiej wchodzące w skład wojsk Jana Sapiehy (wspierającego Samozwańce) opisane są jako piechota błękitna i piechota czerwona. To taka sama barwa jak w przypadku piechoty Mniszchów z 1606 roku.

IX. Piechota wybraniecka w województwie wołyńskim w 1630 roku:
Barwa zwyczayna, obłoczysta [jasno niebieska], petlice czerwone, wiec dziesiętnicy delie czerwone, żupany białe mieć powinni, ynszych apparament, które służą do rzeczy wojennych, nie spominam (…) Podszewka ma być czerwona tak do deliey iako y do żupanów; u dziesiątników zielona podszewka pod deliami czerwonemi. O muszkiety porządne, sążniste y o ynszy rynsztunek poczciwy żebyście mieli, y powtóre was proszę; także dziesiątnicy dardy mieć powinni.

X. Hajducy Krzysztofa Opalińskiego w 1644 roku:
Piechota mi cwała w głowie. Mój MPanie Bracie, ratujże mię. Będzie moich z pięćdziesiat w takiej barwie, jakąś WMś radził i chciał, to jest żupany błękitne, delie czerwone, utrumque z białłym kirem.

XI. Poniżej fragment Wiazdu wspaniałego posłów polskich, gdy do Paryża po Królowę Maryę Ludwikę przyjechali z 1645 roku:
(…) Pan Chłapowski Rotmistrz pieszy JPana Wojewody Pozn[ańskiego] Opalińskiego, na nim żupan atłasowy żółty, ferezya szkarłatna sobolami podszyta, czapka złotogłowowa sobola, zapona rubinowa przy piórach białych żurawich, buzdygan złocisty w ręku na drzewie indyjskim, przy boku miał szablę turkusami sadzoną, pod lewą nogą koncerz [oczywiście rotmistrz, mimo że dowodził piechotą, jechał konno], takąż robotą iako i szabla, koń pod nim cudny, siodło i czaprak haftowany złotem w kwiaty, strzemiona srebrne szerokie: na głowach podpierścień takiż: wodza, z łańcuchów srebrnych bardzo piękney roboty. Za nim szło piechoty 30 w żupanach czerwonych sukiennych, w katankach, w deliach tegoż sukna i maści, które sobie na ramiona powrzucali, u każdey deliyi po 8 srebrnych guzów, za magierką nożyki srebrne, na lewem ramieniu muszkiet, a w prawey ręce siekierka; wszyscy wygoleni po polsku. Przodkiem szło 4 dziesiątników, w takieyże barwie, z dardami, proporce, żółte i czerwone: A za nimi 6 szyposzów [grających na piszczałkach].
Po tem jechał Pan Pieczowski Rotmistrz pieszy Jmci Xięcia Biskupa Warmińskiego, w żupanie atłasowym szkarłatnym, w ferezyi axamitney zapona z piórami iak i u pierwszego Rotmistrza: na konu też tak dobrym i tak przystojnym iako i pierwszy, tylko że na nich była barwa zielona, za nim szło piechoty 25  w takimże stroiu, a petlice srebrne u delyi, w lilie robione za nimi 6 szyposzów, ubrani iako i piechota.

XII. Kawaler de Labouveur w składzie wojsk witających królową Marię Ludwikę w Gdańsku w lutym 1646 roku widział trzysta hajduków, jasno-niebiesko ubranych księcia Karola (co jednak nie pokrywa się z innym źródłem, może więc chodzi o oddział kogoś innego?) oraz dwieście hajduków i dragonów czerwono ubranych Stanisława Albrychta Radziwiłła.

XIII. W anonimowym Ingresie… wśród wojsk witających wjazd królowej Marii Ludwiki do Warszawy 10 marca 1646 roku znajdujemy także dwie chorągwie starosty lanckorońskiego w barwie błękitnej z węgierska przybrane.

XIV. Wyprawa łanowa województwa bełskiego w 1648 roku:
W tych ze nowych osadach, od których poddanych, którzy w chałupach tylko przy ogrodach swych mieszkają, a pól do nich nie maią, także od trzydziestu chałup, hajduka, byle nie Rusina  z muszkietem y szablą, w barwie błękitney, to iest żupan y katanka, porządnie wyprawić powinien.

XV. Piechota łanowa województwa sandomierskiego wedle uchwały z 28 kwietnia 1655 roku:
(…) żupany błękitne w pół goleni, katanki czerwone, białym kirem podszyte z potrzebami błękitnymi, kto chce może i delię, byle błękitną dać swemu [chodzi tu o to, że szlachcic wedle uznania mógł rekrutowi zapewnić delie], spodnie czerwone, czapki kapturowe na modłę niemiecką i buty również robione według niemieckiego wzoru.

XVI. W czerwcu 1653 roku szlachta ziemi przemyskiej uchwaliła wystawienie hajduków wyprawy łanowej w barwie, w żupanach błękitnych, w deliach czerwonych z muszkietami dobrymi.

XVII. Piechota łanowa z województwa podlaskiego w 1655 roku to mąż do wojennych prac sposobny w żupanie błękitnym w pół goleni, katanka czerwona kierem złotem podszyta, muszkiet lontowy, siekierka, prochu, ołowiu, żywności na pół roku, rydel, motyka.

XVIII. 22 kwietnia 1655 roku sejmik ziemi halickiej ustalił wystawienie ubranej z cudzoziemska wyprawy łanowej: muszkieter (…) w barwie błękitnej białym kirem podszytej, z guzami takimi częścią niemieckim krojem w palendraku strojem i sposobem cudzoziemskim z muszkietem lontowym.

XIX. Szlachta województwa ruskiego z kolei ustaliła 28 kwietnia 1655 roku, że hajducy wyprawy łanowej mają wyglądać następująco: barwa ma być żupan błękitny, katanka czerwona a przytem i kożuch in casum wojowania [w] zimie; muszkiet tenże hajduk powinien mieć lontowy.

XX. Hajducy na ślubie Jana Sobiepana Zamoyskiego z Marią Kazimierą d’Arquien w 1658 roku, czyli pełna gala:
Szło najprzód sto hajduków w barwie Zamojskiego, na której wyszyte były płomieniste serca, cyfry i napisy złote, ładownice ich i pasy, podobnież ozdobione były: mieli na głowach kołpaki bobrowe z dwoma piórami białemi, stalowe ich topory, były pozłacane.

XXI. Hajducy hetmana wielkiego koronnego Stanisława Potockiego (chorągiew dowodzona przez Franciszka Szeligowskiego) uczestniczący w tryumfie hetmańskim w Warszawie 12 czerwca 1661 roku wystąpili w barwie czerwonej.

XXII. Hajducy osłaniający poselstwo polsko-litewskie do Moskwy (1677-1678):
(…) po bokach szli hajducy pąsowo z Węgierska ubrani, z haftkami, petlicami i srebrnemi guzami.

XXIII. Hajducy nadworni króla Jana Kazimierza w 1667 roku opisani są jako piechoty węgierskiej w deliach tureckich trzydzieści.

XXIV. Według relacji mieszczanina krakowskiego, w czasie koronacji Jana III Sobieskiego w 1676 roku, w pochodzie uczestniczyło sześć kompanii mołdawskiej piechoty, ubranej na zielono z czerwonymi czapkami. Prawdopodobnie chodzi tu o oddziały hajduków królewskich, być może także oddziały prywatne.

XXV. Nadworna chorągiew hajducka Jana III Sobieskiego (opłacana z jego własnej szkatuły) w latach 80-tych XVII wieku ubrana była z węgierska, suknem czerwonym. Mieli oni zrazu wielkie białe płaszcze, wzorem Siedmiogrodzian, lecz zmieniono je następnie na kaftany, bardziej odpowiednie zwyczajem ich narodowości. Czapka ich opatrzona jest pióropuszem; dowódcy noszą pióra orle. Pierwszy dowódca nosi tygrysią skórę na plecach i wiele dziwacznego kształtu broni. Żołnierze uzbrojenie są w muszkiety i szablice.

XXVI. 6 września 1697 roku sporządzono rejestr odbierania sukna dla chorągwi semenów (czyjej?). Znajdujemy tam bardzo interesujące informacje:
- na żupany dla semenów przeznaczono błękitny tuzinek
- na katanki dla semenów zielony paklak
- czerwony paklak na szarawary, także na chorągiew i obicia 4 bębnów
- czerwony tuzinek na żupany dla surmaczy i trzech oficerów, także na szarawary dla Magistra
- purpurowy tuzinek nas kierejki
- błękitny falendszy na kierejki surmaczom
- francuskiego czerwonego na kołpaki
- błękitnego granatowego Surmaczom na kołpaki
- czerwonego falendyszu na kontusz i zielonego na żupan dla Magistra
- błękitnego paklaku na szarawary dla surmaczy i opończe dla trzech oficerów
- żółty safian na buty
- białego płótna do podszywania katanek i kierejek
Jak widać oficerowie i muzyka chorągwiana miała zdecydowanie wyróżniać się spośród całości oddziału.

XXVII. 7 września 1697 roku sporządzono z kolei rejestr sukien i innych należności  dla chorągwi semenów Najjaśniejszej Królowej JKM Pani Naszej Miłościwej. Także i tu znajdujemy bardzo interesujące informacje:
- dla rotmistrza – karmazyn na kierejkę i szarawary, czerwony tuzinek na opończę, atlasu zielonego na żupan, sobola do czapki
- na katanki dla semenów – falendysz purpurowy, błękitny, zielony i czerwony
- dla surmaczy – sukno kiernowe błękitne na żupany
- na katanki dla semenów – paklak zielony
- na szarawary dla semenów – paklak czerwony
- na pończochy dla semenów – paklak błękitny
- żółty safian na buty, do niego skórki czerwone do lamowania






[1] Za: Marek Wagner (oprac.), Źródła do dziejów wojny polsko-tureckiej w latach 1683-1699, Oświęcim 2016. 

środa, 23 listopada 2016

Chłopi wszystko duzi, wysocy, młodzi


Pozostaniemy w klimatach tureckich, tym razem z cytowanych już opisów poselstwa Glińskiego do Turcji.  Podawałem już na blogu wzmianki o armii tureckiej w wyprawie na Czehryń, znalazłem jeszcze dodatkowe szczegóły. Mamy tu o wiele bardziej bojowych wojowników niż ci z którymi mieliśmy do czynienia w 1640 roku w Bułgarii.
Rzecz dotyczy popisu z 4 czerwca 1678 roku. Mamy tam np. 6 chorągwi kawalerii, wszystko z dzidami, pod którymi było przecię ze 400 koni. Za nimi maszerowała albańska gwardia Kara Mustafy, to ci panowie kilka lat później będą stawiać fanatyczny opór husarii w obozie pod Wiedniem:
Za nimi arnaułtów piechoty szło 12 chorągwi, chłopi wszystko duzi, wysocy, młodzi – Gwardya to wezyrska, w barwie czerwonej, sukiennej, tak jako karwaci[1] chodzą. Kabaciki bez rękawów, pludry musułbasowe czerwone, pończoszki na nich sukienne, haftkami zapinane, koło których szerokie inszego koloru obsznurkowane listewki, jakich tu janczarowie, w Polsce po staroświecku rzemieślniczkowie zażywają. Strój ten najlepiej zrozumieć z obrazów staroświeckich, jako więc kacików koło ukrzyżowania pańskiego malują, wszyscy w kołpakach bośniadzkich, jedni z pałaszami staroświeckimi, węgierskimi z ramienia zawieszonymi ameliami ogromnemi, drudzy z mieczykami wąskimi, z ferdymentami, jako więc u kordów bywały staroświeckie. Wszysyc z janczarkami, których w liczbie 12 set.
Kolejna formacja obecna na popisie to semeni, tym razem konno: półczwarta tysiąca[2] semenów konnych z janczarkami wszyscy w kupie bez żadnej sprawy, jako jednak oko sądziło, ledwo ich na dwa tysiące być mogło.
Pochód głównej armii zamykała jazda: szli kupą i naciskiem bez sprawy szpahijowie, wszyscy z dzidami i proporczykami różnych kolorów szeroką ławą się rozwiódłszy, jednak nie w szeregu; nie było ich też więcej nad semenów; muzyka między nimi dość liczna – bębny, trąby.




[1] Czyżby chodziło o Chorwatów?
[2] 3500. 

środa, 27 lipca 2016

Ze szkatuły króla Jana...


Perełka znaleziona w pracy prof. Marka Wagnera o źródłach do wojny polsko-tureckiej 1683-1699, czyli spis oddziałów utrzymanych na służbie polskiej przez skarb JKM Jana III Sobieskiego. Rejestr pochodzi z 21 listopada 1685 roku:
- chorągiew wołoska rotmistrza Grzegorza Habasescu (Habaseszkuł), licząca 120 koni. Co ciekawe, oddział miał się składać z samych synów Bojarów Wołoskich
-  chorągiew (lekka?) rotmistrza Illi Serbina, złożona z 50 koni Serbów i innych ludzi
- trzy chorągwie semenów (bez podania liczebności), dowodzone przez rotmistrzów Krzysztofa buluk baszę, Teodorana Stadkiewicza buluk baszę i Stambela buluk baszę
- chorągiew dragonii (200 ludzi) kapitana (Marcina lub Mikołaja) Brinka, zaciągnięta w Prusach.

To ciekawe uzupełnienie informacji o których pisałem wcześniej, np. dotyczących wojsk prywatnych Sobieskiego w 1667 roku, królewskich janczarów i semenów a także gwardii komputowej i przybocznej. Jak widać król Jan III nie skąpił pieniędzy z własnej szkatuły, zwłaszcza na wojska ‘wschodnie’.